Reklama

Reklama

  • 1 .Paris Saint-Germain FC (18 pkt.)
  • 2 .Lille OSC (18 pkt.)
  • 3 .Stade Rennes FC (15 pkt.)
  • 4 .Olympique Marsylia (15 pkt.)
  • 5 .OGC Nice (14 pkt.)
  • 6 .Olympique Lyon (13 pkt.)
  • 7 .Racing Club de Lens (13 pkt.)
  • 8 .Angers Sporting Club de l'Ouest (13 pkt.)

Glik przed meczem z PSG: "Jesteśmy przygotowani na walkę”

Kamil Glik pojawił się razem z trenerem Leonardo Jardimem na konferencji poprzedzającej sobotni mecz o Superpuchar Francji (Trophee des Champions), w którym Monaco zmierzy się z PSG w… chińskim Shenzhen. To jasny znak, że Polak jest w pełni sprawny i wystąpi w tym spotkaniu.

- Dobrze przepracowaliśmy okres przygotowawczy. Po dwóch tygodniach treningów z drużyną, ja też czuję się dobrze - mówił Glik. - Wyniki sparingów nie były może najlepsze, ale jutro będziemy przygotowani do walki o pierwsze trofeum w tym sezonie - zapowiedział.

Reklama

Przypomnijmy, tuż przed mundialem, polski obrońca doznał kontuzji barku. W ekspresowym tempie został wykurowany do takiego stopnia, że mógł wystąpić w dwóch spotkaniach w Rosji, najpierw kilkanaście minut przeciwko Kolumbii, potem cały mecz z Japonią. Po powrocie z wakacji trenuje już normalnie.

Mistrzowie Francji w ostatnim spotkaniu między tymi drużynami rozgromili rywali 7-1, zapewniając sobie przy okazji tytuł mistrzowski w poprzednim sezonie, a wcześniej też łatwo uporali się w finale Pucharu Ligi (3-0). Zresztą, już drugi raz z rzędu. Czy teraz będzie inaczej i zawodnicy z małego księstwa postawią większy opór? Glik twierdzi, że nikt nie będzie myślał o przeszłości, choć - jak przyznaje - jego ekipa znacznie zmieniła się w ciągu ostatnich tygodni. Po odejściu Thomasa Lemara, Fabinho czy Joao Moutinho musi być przebudowana od nowa niemal cała linia pomocy.

- Dlatego, aby myśleć o dobrym wyniku, musimy zagrać na bardzo wysokim poziomie - powiedział Glik, który jest teraz jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w ekipie Monaco i ma świadomość, że powinien wspierać młodszych zawodników.

W sobotnim meczu nie wystąpi Radamel Falcao, który jest wprawdzie z drużyną, ale po powrocie do treningów, miał tylko cztery wspólne sesje z zespołem i trener Jardim nie będzie go jeszcze wykorzystywał. To może oznaczać, że Glik - pod jego nieobecność - zostanie kapitanem, co zdarzyło się już choćby w meczu sparingowym z Bochum w ubiegłym tygodniu.

RP

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Glik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje