Reklama

Reklama

FC Nantes - Montpellier HSC 1-2 (1-1). Liga francuska - 38. kolejka Ligue 1

23 maja na Stade de la Beaujoire - Louis Fonteneau odbył się mecz 38. kolejki francuskiej Ligue 1 pomiędzy drużynami FC Nantes i Montpellier HSC. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Montpellier HSC 2-1.

23 maja  na Stade de la Beaujoire - Louis Fonteneau odbył się mecz  38. kolejki francuskiej Ligue 1 pomiędzy drużynami FC Nantes  i Montpellier HSC. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Montpellier HSC 2-1.

Jedenastka FC Nantes (”Kanarki”) przed meczem zajmowała 18. miejsce w tabeli, co oznacza, że każdy punkt był dla niej na wagę złota.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 32 spotkania zespół ”Kanarków” wygrał 14 razy i zanotował 11 porażek oraz siedem remisów.

Sędzia musiał uspokoić zawodników już na początku meczu. W 18. minucie sędzia pokazał kartkę Hiltonowi, piłkarzowi Montpellier HSC (”MHSC”).

W 25. minucie za Daniela Congrégo wszedł Mihailo Ristić.

W 30. minucie minucie arbiter wskazał na jedenasty metr, jednak bramkarz nie bez kłopotów odbił nieudany strzał Andy'ego Delorta. Na szczęście na miejscu znajdował się Andy Delort, który wykorzystał sytuację strzelając gola po dobitce. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego szesnaste trafienie w sezonie.

Reklama

Zespół FC Nantes nie zraził się bieżącą sytuacją na boisku. Ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Ich wysiłki szybko przyniosły efekt. W 33. minucie Randal Kolo wyrównał wynik meczu. To już dziewiąte trafienie tego piłkarz w sezonie. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Kalifa Coulibaly.

W drugiej minucie doliczonego czasu gry sędzia pokazał kartkę Arnaudowi Souquetowi z Montpellier HSC. Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 1-1.

Trener ”MHSC” postanowił zagrać agresywniej. W 61. minucie zmienił obrońcę Arnauda Souqueta i na pole gry wprowadził napastnika Sepe'a Wahiego, który w bieżącym sezonie ma na koncie już trzy bramki. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Nie mylił się, jego drużyna zdołała strzelić gola i wygrać spotkanie. Na kwadrans przed zakończeniem meczu w zespole FC Nantes doszło do zmiany. Andrei Girotto wszedł za Kalifę Coulibalya.

Trener FC Nantes wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Marcusa Coca. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy 15 razy. Murawę musiał opuścić Moses Simon.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Montpellier HSC w 76. minucie spotkania, gdy Andy Delort zdobył drugą bramkę. Bramka padła po podaniu Sepe'a Wahiego.

Arbiter przyznał żółte kartki zawodnikom FC Nantes: Marcusowi Cocowi w 81. minucie i Ludovicowi Blasowi w drugiej minucie doliczonego czasu starcia. Między 83. a 84. minutą, boisko opuścili zawodnicy Montpellier HSC: Nicolas Cozza, Joris Chotard, Stephy Mavididi, na ich miejsce weszli: Samy Benchama, Sacha Delaye, Petar Szkuletić. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Imrana Louzy, Dennisa Appiaha zajęli: Renaud Emond, Charles Traoré. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 1-2.

Piłkarze obu drużyn obejrzeli po dwie żółte kartki.

Drużyna FC Nantes w drugiej połowie dokonała czterech zmian. Natomiast jedenastka gości dokonała pięciu zmian.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL