Reklama

Reklama

  • 1 .Stade Rennes (13 pkt.)
  • 2 .Lille OSC (11 pkt.)
  • 3 .Montpellier HSC (10 pkt.)
  • 4 .AS Saint-Etienne (10 pkt.)
  • 5 .AS Monaco (10 pkt.)
  • 6 .RC Lens (10 pkt.)
  • 7 .Paris Saint-Germain (9 pkt.)
  • 8 .Angers Sporting Club de l'Ouest (9 pkt.)

FC Nantes - AS Monaco 1-0 w 15. kolejce Ligue 1

AS Monaco przegrało trzeci mecz z rzędu. Choć do zakończenia sezonu zostało jeszcze dużo spotkań do rozegrania, to jednak wyjazdowa porażka z Nantes 0-1 (0-0) oznacza, że piłkarze Leonardo Jardima raczej mogą zapomnieć o obronie tytułu. Decydującego gola w 92. minucie strzelił Lucas Lima.

Ligue 1: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Reklama

W poprzedniej kolejce zespół Kamila Glika zdecydowanie zawiódł przed własną publicznością i przegrał 1-2 z Paris St. Germain. Goście powinni wygrać wyżej, ale mieli źle ustawione celowniki. Zwłaszcza Kylian Mbappe zmarnował kilka znakomitych sytuacji, jakby nie chciał zrobić nic złego swojej byłej drużynie. Po 14 kolejkach klub z Księstwa tracił już dziewięć punktów do PSG i w środę nie mógł sobie pozwolić na kolejną wpadkę.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy wyraźnie przycisnęli i już w 2. minucie mogli wyjść na prowadzenie, ale Emiliano Sala uderzył głową obok bramki. Swoje okazje mieli także Adrien Thomasson i Abdoylaye Toure. Zwłaszcza drugi z wymienionych miał bardzo dobrą sytuację, ale uderzył tylko w boczną siatkę.

Przyjezdni przebudzili się dopiero około 20. minuty. Tym razem Glik zgrał głową po rzucie wolnym do Jemersona, ale ten nie był w stanie trafić do bramki. Jak się okazało, była to jedna z nielicznych sytuacji dla Monaco w pierwszej połowie.

Nantes dalej atakowało, podczas gdy goście powolnie budowali swoje akcje. W samej końcówce szanse mieli jeszcze Chidozie Awaziem (Nantes) i Kevin N’Doram (Monaco), ale kibice nie doczekali się gola.

Po zmianie stron nic się nie zmieniło. Podopieczni Claudio Ranieriego grali ofensywnie, ale nie mieli dobrego pomysłu na sforsowanie defensywy rywali. Przede wszystkim atakowali skrzydłami, jednak brakowało dobrych dośrodkowań. Ponadto Monaco zmuszało ich do strzałów z dystansu.

Raz jeszcze Monaco rozkręciło się po kilkunastu minutach. Groźny był głównie Keita Balde Diao, który nie miał odpowiedniego wsparcia.

Najlepsza sytuacja w meczu miała miejsce w 83. minucie. Gospodarze egzekwowali rzut rożny, a do piłki najwyżej wyskoczył Diego Carlos i uderzył głową - futbolówka tylko odbiła się od poprzeczki i opuściła boisko.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, Nantes dostało rzut wolny. Piłka została wybita przed pole karne, ale Lucas Lima był gdzie być powinien i oddał precyzyjny oraz mocny strzał. Chwilę później sędzia zagwizdał po raz ostatni.

FC Nantes - AS Monaco 1-0 (0-0)

Zobacz raport meczowy

Pio

Dowiedz się więcej na temat: AS Monaco | Kamil Glik | Leonardo Jardim

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje