Reklama

Reklama

  • 1 .Stade Rennes (10 pkt.)
  • 2 .AS Saint-Etienne (9 pkt.)
  • 3 .RC Lens (9 pkt.)
  • 4 .Lille OSC (7 pkt.)
  • 5 .AS Monaco (7 pkt.)
  • 6 .Montpellier HSC (6 pkt.)
  • 7 .OGC Nice (6 pkt.)
  • 8 .Olympique Marsylia (6 pkt.)

AS Monaco - Montpellier HSC 6-2 w 10. kolejce Ligue 1

Przez godzinę trwała wyrównana walka, ale później koncert dali gospodarze. AS Monaco rozbiło Montpellier HSC 6-2, a całe spotkanie w zwycięskiej drużynie rozegrał Kamil Glik.

Ligue 1 - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Już w jednej z pierwszych akcji Polak dał o sobie znać. W 8. minucie Glik gonił Ryada Boudebouza aż w końcu zdecydował się na wślizg tuż przed polem karnym. W piłkę jednak nie trafił i sędzia pokazał Glikowi żółtą kartkę, a Polak nawet nie protestował.

Arbiter podyktował rzut wolny z 18 metrów, do piłki podszedł Boudebouz i uderzył w długi róg, czym kompletnie zmylił bramkarza. Uderzenie nie było zbyt precyzyjne, ale Danijel Subaszić wcześniej zrobił ruch w kierunku krótkiego rogu i nie zdążył już z interwencją.

Później AS Monaco dążyło do wyrównania, ale o huraganowych atakach nie było mowy. Gospodarze w końcu jednak dopięli swego - Ellyes Skhiri sfaulował w polu karnym Kyliana Mbappe Lottina i sędzia odgwizdał "jedenastkę".

Za moment Radamel Falcao bez problemu zmylił bramkarza i było 1-1.

W drugiej połowie działo się więcej i już w pierwszych 20 minutach kibice zobaczyli trzy bramki. Najpierw Bernardo Mota dośrodkował precyzyjnie dośrodkował na głowę Lottina i napastnik Monaco dał gospodarzom prowadzenie.

Za moment jednak Monaco popełniło błąd, Benjamin Mendy sfaulował Souleymane Camarę i sędzia podyktował rzut karny. Boudebouz  z jedenastu metrów uderzył nie za mocno, ale bardzo precyzyjnie i znów był remis.

Monaco na prowadzenie wyszło po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, które przeszło niemal wszystkich zawodników, a do siatki trafił zamykający akcję Jemerson.

Gospodarze nie powiedzieli jednak ostatniego słowa. W 74. minucie wyprowadzili kontrę, Mendy dokładnie wrzucił na głowę Germaina i było 4-2.

Minęło kilkadziesiąt sekund i Monaco cieszyło się z kolejnej bramki. Tymczasem sprezentował ją bramkarz Montpellier, który źle piąstkował, piłka wylądowała pod nogami Lemara, a zawodnik gospodarzy już wiedział co z nią zrobić.

Kropkę nad "i" postawił Traote, który skierował piłkę do pustej bramki.

AS Monaco - Montpellier HSC  6-2 (1-1)

Bramki: 0-1 Boudebouz (9.), 1-1 Falcao (36. z rzutu karnego), 2-1 Lottin (49.), 2-2 Boudebouz (61. z rzutu karnego), 3-2 Jemerson (64.), 4-2 Germain (74.), 5-2 Lemar (76.), 6-2 Traore (89.).

Raport meczowy TUTAJ

Ligue 1 - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę


Dowiedz się więcej na temat: AS Monaco | Kam Glik | ligu 1 | Ligue 1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje