Reklama

Reklama

Argentyńczycy mają odejść z PSG. Szykują się spore zmiany w Paryżu

Paris Saint-Germain wciąż jest głodne nowych sukcesów - klubowi nie wystarczy już regularne zdobywanie mistrzostwa Francji, a na Parc des Princes każdy marzy o Lidze Mistrzów. By to osiągnąć, potrzebna jest konkretna przebudowa składu - i wygląda na to, że latem "Les Parisiens" pożegnają co najmniej kilku istotnych jeszcze do niedawna graczy. W gronie tym ma znaleźć się trójka Argentyńczyków: Di Maria, Paredes i Icardi.

Paris Saint-Germain jest już naprawdę blisko wygrania ligi francuskiej w tym sezonie i powrotu na mistrzowski tron po roku nieobecności. Mimo wszystko zarząd klubu niekoniecznie jest zadowolony z wszystkich wyników ekipy ze stolicy Francji, bowiem marzy mu się przede wszystkim triumf w Lidze Mistrzów. To właśnie m.in. z tego powodu z klubem może niebawem pożegnać się trener Mauricio Pochettino, którego ze sporym prawdopodobieństwem zastąpiłby Zinedine Zidane.

Istotne zmiany szykują się jednak nie tylko na pozycji menedżera, ale i wśród piłkarzy. Wciąż nie jest jasny los Kyliana Mbappe, którego od roku kusi Real Madryt, ale PSG jest skłonne zrobić naprawdę wiele, by zatrzymać swoją najjaśniejszą gwiazdę. Drużyna miała podobno nawet swego czasu wsparcie ze strony prezydenta Francji.

Reklama

To jednak nie wszystko - jak bowiem informuje "L'Equipe" ekipa z Paryża niebawem pożegna niemal wszystkich swoich argentyńskich graczy - zdaniem dziennika z klubem pożegnają się już przy pierwszej okazji Angel Di Maria, Leandro Paredes i Mauro Icardi. Powodem ma być fakt, że w ostatnim czasie stracili oni zupełnie wpływ na to, jak na przestrzeni czasu kształtuje się gra zespołu.

PSG skreśla Argentyńczyków. Icardi, Di Maria i Paredes mają odejść z klubu

Mauro Icardi w PSG znalazł się początkowo na wypożyczeniu z Interu Mediolan, jednak w 2020 rok zespół zdecydował się na jego wykupienie. Choć początki były dla tego piłkarza dobre, to z czasem zaczął tracić na znaczeniu na rzecz innych graczy, a ostatnie tygodnie to dla niego prawdziwa katastrofa - Icardi albo przesiaduje całe mecze na ławce, albo gra jedynie "ogony", nie mogąc trafić do bramki przeciwnika.

Angel Di Maria we Francji przeżył swego czasu prawdziwe odrodzenia po bardzo nieudanej przygodzie z Manchesterem United, ale także i on odnotował w bieżącej kampanii spory zjazd formy, dodatkowo miewał ostatnio problemy ze zdrowiem. O ile brak goli z jego strony byłby jeszcze do przeżycia, o tyle ADM nie notuje od dłuższego czasu również i asyst, a to już poważniejsza sprawa. I to pewnie ten fakt będzie w dużej mierze ważył nad przyszłością 34-latka.

Zdawać by się mogło, że w najlepszej sytuacji z tego tria jest Leandro Paredes - choć zmaga się obecnie z urazem, to ostatnio grywał całkiem sporo, w nie tak odległym w czasie meczu z Bordeaux zdołał nawet strzelić bramkę. Wygląda jednak na to, że i w jego przypadku pewna formuła się już wyczerpała.

Leo Messi nie rusza się z PSG. Przynajmniej na razie

Gdyby cała trójka wymienionych graczy faktycznie rozstała się z klubem, oznaczałoby to, że "samotnym wilkiem" zostałby Leo Messi, który byłby ostatnim reprezentantem Argentyny w szeregach Paris Saint-Germain. Wybitny piłkarz nigdzie się na razie nie rusza, ale kiedy w czerwcu przyszłego roku jego kontrakt wygaśnie, to zapewne przy pierwszej sposobności czmychnie on z powrotem do FC Barcelona, gdzie czuł się po prostu najlepiej na świecie.

PSG ma obecnie 15 punktów przewagi nad drugim w tabeli Ligue 1 Olympique Marsylia. Do zakończenia rozgrywek pozostało sześć kolejek.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL