Reklama

Reklama

5. kolejka Ligi Narodów UEFA: Gruzja - Armenia 1-2 (0-1)

15 listopada na Boris Paichadze Dinamo Arena w Tbilisi odbyło się spotkanie 5. kolejki europejskiej Ligi Narodów UEFA pomiędzy drużynami Gruzji i Armenii. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Armenii 2-1.

15 listopada  na Boris Paichadze Dinamo Arena w Tbilisi odbyło się spotkanie  5. kolejki europejskiej Ligi Narodów UEFA pomiędzy drużynami Gruzji  i Armenii. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Armenii 2-1.

Obie drużyny grały dotychczas ze sobą tylko raz. Mecz zakończył się remisem.

Już w pierwszych minutach drużyna Gruzji próbowała rozpoznać przeciwników konstruując akcje zaczepne. Przez dłuższy czas przewaga w posiadaniu piłki była aż nadto widoczna, jednak nie przynosiło to efektów w postaci bramek. Po nieciekawym początku meczu to piłkarze Armenii otworzyli wynik. W 33. minucie bramkę zdobył Gevorg Ghazaryan.

Jedyną kartkę w pierwszej połowie otrzymał Artak Grigoryan z Armenii. Była to 35. minuta starcia. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem reprezentacji Armenii.

Reklama

Trener Gruzji postanowił zagrać agresywniej. W 56. minucie zmienił pomocnika Zurika Davitashvilego i na pole gry wprowadził napastnika Waleriego Kazaiszwilego. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Pomimo strzelenia gola nie udało się odwrócić losów meczu gdyż przeciwnicy także zdobyli bramkę. W 65. minucie na listę strzelców wpisał się Waleri Kazaiszwili.

W 67. minucie Elguja Lobjanidze został zmieniony przez Nikę Kacharavę. Między 69. a 80. minutą, boisko opuścili piłkarze Armenii: Arman Hovhannisyan, Aleksandr Karapetyan, Gevorg Ghazaryan, Solomon Udo, na ich miejsce weszli: Serob Grigoryan, Arshak Koryan, Vahan Bichakhchyan, Karen Muradjan. Także w drużynie przeciwnej trener zarządził roszady na boisku, miejsce Giorgiego Aburjanii, Waleriana Gwilii, Saby Lobzhanidze zajęli: Nika Kvekveskiri, Beka Mikeltadze, Giorgi Papunashvili. Na kwadrans przed zakończeniem meczu sędzia pokazał kartkę Giorgiemu Aburjanii z jedenastki gospodarzy.

Trzeba było trochę poczekać, aby Sargis Adamyan wywołał eksplozję radości wśród kibiców Armenii, strzelając kolejnego gola w 86. minucie spotkania. Przy strzeleniu gola pomagał Tigran Barseghyan.

Chwilę później trener Armenii postanowił bronić wyniku. W 89. minucie postawił na defensywę. Za napastnika Sargisa Adamyana wszedł Taron Woskanjan, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła jedenastce Armenii utrzymać prowadzenie. Do końca starcia rezultat nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się wynikiem 1-2.

Przewaga reprezentacji Gruzji w posiadaniu piłki była ogromna (71 procent), niestety, pomimo takiej przewagi piłkarze przegrali mecz.

Reprezentanty obu drużyn obejrzały po jednej żółtej kartce.

Obie reprezentacje dokonały po pięć zmian w drugiej połowie.

Już w najbliższą środę drużyna Armenii zawalczy o kolejne punkty w Nikozji. Jej przeciwnikiem będzie Macedonia Północna. Tego samego dnia Estonia zagra z drużyną Gruzji na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL