Zmarł Robert Wolski, olimpijczyk z Aten. Miał 43 lata. "Trudno się z tym pogodzić"
Skoczek wzwyż Rober Wolski po wypadku samochodowym zmarł w szpitalu. W 2004 roku reprezentował Polskę w igrzyskach olimpijskich w Atenach. Był dwukrotnym mistrzem Polski. Niedawno skończył 43 lata.

Do tragedii doszło 26 grudnia na drodze wojewódzkiej między Piątkiem a Łowiczem. Wolski jechał swoim samochodem, gdy doszło do zderzenia z innym pojazdem. Auto skoczka wzwyż zostało uderzone w bok. Sportowiec zakleszczył się w wraku i strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu, żeby go wydobyć.
Na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Akcja ratunkowa trwała ponad dwie godziny. Wolski trafił do szpitala im. Kopernika w Łodzi z ciężkimi obrażeniami. Leżał na oddziale intensywnej terapii. Jego stan był ciężki, ale przez kilka dni lekarze określali jako stabilny. Rodzina, a także byli lekkoatleci jak np. medalista olimpijski Artur Partyka apelowali o oddawanie krwi. W sieci pojawiły się setki wpisów ze wsparciem dla olimpijczyka.
Robert Wolski nie żyje. Siostra potwierdziła tragiczne wieści
Jak usłyszeliśmy od Lecha Leszczyńskiego, prezes Łódzkiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki Wolski niestety zmarł w piątek rano. W tym roku skończyłby 44 lata.
Wolski urodził się w Łęczycy i reprezentował tamtejszy klub MKLA. Jego największym osiągnieciem był występ w igrzyskach olimpijskich w Atenach w 2004 roku. Rywalizację zakończył na eliminacjach i z wynikiem 2,20 metra zajął 26. miejsce.
Był też finalistą halowych mistrzostw świata w 2006 roku (8. miejsce). W 2005 roku wystąpił w halowych mistrzostwach Europy w Madrycie. Był wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski seniorów - złoto zdobył w 2004 roku (na otwartym stadionie) i w 2006 (w hali). Jego rekord życiowy to 2,31 metra - to ósmy wynik w historii polskiego skoku wzwyż.
- Miało jedno z najwyższych przewyższeń. Przy wzroście 179 cm, skoczył ponad 50 centymetrów więcej. Taki polski Stefan Holm - mówi Leszczyński. - Wracał do domu. Straszna tragedia i trudno się z tym pogodzić. Odzew był ogromny, kiedy ogłoszono zbiórkę krwi.
Tragiczne wieści nt. śmierci Roberta Wolskiego za pośrednictwem mediów społcznościowych potwierdziła jego siostra Oliwia.
- Z niewyobrażalnym bólem przekazuję, że mój brat, Robert Wolski odszedł. Sport był jego życiem, a determinacja i dobroć inspirowały wielu. Na zawsze w naszych sercach. Prosimy o ciszę i zrozumienie - napisała pogrążona w żałobie Oliwia Wolska.









