Reklama

Reklama

Zaskakujące wyznanie Patryka Dobka! To mógł być fatalny koniec

Patryk Dobek w biegu eliminacyjnym na 800 m udowodnił, że przyjechał na lekkoatletyczne mistrzostwa Europy do Monachium w solidnej formie. Nasz reprezentant pewnie awansował do półfinału, wygrywając swój bieg eliminacyjny. Niestety, z rywalizacją pożegnało się za to dwóch pozostałych Polaków - Kacper Lewalski oraz Mateusz Borkowski. Po swoim występie Patryk Dobek zdobył się na zaskakujące wyznanie. Jak bowiem przyznał... prawdopodobnie zanotował falstart.

Patryk Dobek wystąpił w trzecim z czterech biegów i zaprezentował się z niezłej strony. Początkowo trzymał się z tyłu stawki, lecz zaatakował pod koniec drugiego okrążenia i ostatecznie zostawił w tyle wszystkich rywali.

28-latek osiągnął czas 1:47.49, co stanowiło dziewiąty wynik całych eliminacji. Najważniejsze jednak, że Polak może szykować się już do występu w półfinale. 

ME w lekkoatletyce. Zaskakujące wyznanie Patryka Dobka

Po biegu Patryk Dobek przyznał, że... prawdopodobnie sprzyjał mu los. - Miałem bardzo dużo szczęścia, bo wydaje mi się, że zrobiłem falstart. Ruszyłem się na starcie. Strzelili falstart, ale na szczęście dali zieloną kartkę. Mam naprawdę dużo szczęścia - przyznał Polak w rozmowie z TVP Sport.

Reklama

W eliminacjach odpadło dwóch pozostałych Polaków: Kacper Lewalski (19. miejsce) oraz Mateusz Borkowski (29.). Do półfinałów awansowało 16 biegaczy: po trzech najszybszych z czterech biegów eliminacyjnych oraz czterech z najlepszymi czasami.

Awans do półfinału na tym samym dystansie wywalczyły później także trzy Polki: Anna Wielgosz, Angelika Sarna, oraz Adrianna Czapla.

Reklama

Reklama

Reklama