Reklama

Reklama

Zamieszanie podczas ME, bo... zepsuł się rozbieg

Do sporego zamieszania doszło podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy, rozgrywanych w Amsterdamie. Eliminacje trójskoku zostały na dłuższy czas przerwane z powodu... wadliwego toru.

Po próbie Turka Serefa Osmanoglu zniszczeniu uległy zaślepki, którymi mocowane są podłożone pod tartan deski.

"Zrobił się cholernie duży bałagan. Organizatorzy próbowali naprawić tor, ale wyglądało to tak, jakby robili to metodami rodem z "MacGyvera"" - grzmiał Christian Olsson, mistrz olimpijski z 2004 roku, a obecnie ekspert szwedzkiej telewizji.

Zobacz materiał wideo:


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL