Wszystko jasne ws. Ewy Swobody. Wicemistrzyni Europy sama to powiedziała
Plany Ewy Swobody często są dla kibiców dużą niewiadomą - najszybsza Polka na 60 czy 100 metrów raczej w okresie przygotowawczym stara się unikać rozgłosu medialnego. A gdy ma długi sezon halowy, ten zaś trwał do 21 marca, zwykle późno pojawia się na stadionie. Dwa lata temu zrobiła wyjątek, powalczyła w Nassau na początku maja w World Relays. Teraz zaś jej w Botswanie zabraknie. Jakie są więc plany podopiecznej trenerki Iwony Krupy? Swoboda wszystko we wtorek wieczorem zdradziła.

Sezon zimowy druga najszybsza Polka w całej historii 100 metrów zakończyła tym razem bez medalu globalnej imprezy. Nie można powiedzieć, że zawiodła - poziom rywalizacji w HMŚ w Toruniu był genialny, Ewa też biegała równo. Nie aż tak szybko jak dwa lata temu, gdy w Glasgow sięgała po srebro mistrzostw globu, a w półfinale biła rekord Polski (6.98 s), ale dobrze. W eliminacjach i półfinale miała 7.08 s, w finale urwała z tego jedną setną. Skończyła zawody szósta, ten wynik trzeba docenić.
Zwykle jednak po tak długim sezonie halowym w sezon letni wchodziła późno, w czerwcu. Dwa lata temu uczyniła wyjątek, poleciała na World Relays na Bahamy, nieoficjalne mistrzostwa świata sztafet. A później biegała już w maju. Dla odróżnienia zaś - rok temu pokazała się dopiero pod koniec czerwca, w DME w Madrycie. A później miała dość dziwny sezon, okupiony kontuzją przed mistrzostwami Polski. I kolejnymi kłopotami w Tokio, co pozbawiło ją szans na coś więcej niż półfinał mistrzostw świata.
Ewa Swoboda zdecydowała ws. swojego pierwszego startu. Wybrała Polskę. I... stolicę
Teraz termin pierwszego startu zawodniczki ze Śląska, ale reprezentującej Podlasie Białystok, był niewiadomą. Półtora tygodnia temu organizatorzy mityngu Zlata Tretra w Ostrawie poinformowali, że mistrzyni Polski pojawi się u nich - 16 czerwca. We wtorek wieczorem potwierdziło się jednak, że nie będzie to pierwszy występ Swobody w sezonie. I - to już niespodzianka - wcześniej zobaczą ją fani lekkiej atletyki w Warszawie.
Swoboda, razem z dyrektorem Memoriału Kamili Skolimowskiej Marcinem Rosengartenem, odpowiadali bowiem w czwartkowy wieczór na pytania kibiców na profilu instagramowym tych wyjątkowych zawodów. - Na pewno to będzie Halina Konopacka Classic. A na końcu - Memoriał Kamili. Ale sytuacja jest dynamiczna, najlepiej tego pana pytać - odpowiedziała Swoboda i wskazała na Rosengartena.

- Ewa zacznie w Warszawie, już 7 czerwca. Później 16 czerwca wystąpi w Ostrawie, pewnie tam samochodem pojedzie - odparł, nawiązując do miejsca zamieszkania Swobody. W planach są też mistrzostwa Polski w Białymstoku (24-26 lipca), a później mistrzostwa Europy w Birmingham (10-16 sierpnia). Tam będzie broniła srebrnego medalu wywalczonego w czerwcu 2024 roku w Rzymie.
Sezon zaś 28-letnia sprinterka zakończy właśnie w Memoriale Kamili Skolimowskiej, czyli zawodach Diamentowej Ligi. I tam ścigać się będzie z Julien Alfred oraz Melissą Jefferson-Wooden. Czyli z mistrzynią olimpijską z Paryża oraz mistrzynią świata z Tokio. To zaś nastąpi 23 sierpnia. Widać więc już dość wyraźnie, że Swoboda nie ma w planach startów we wrześniowym World Athletics Ultimate Championship.
Nie jest wykluczone, że w między tymi pierwszymi startami dojdą jeszcze jakieś inne starty w mityngach.
Swoboda przyznała też, że przebywa jeszcze na zgrupowaniu w Spale, ale niedługo zamieni ją na Teneryfę






![Syn Piotra Zielińskiego zachwycił przed kamerą. Nagranie hitem sieci [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MSQLG3KOQO6RF-C401.webp)




