"Dziękujemy za lata służby i reprezentowania Wojska Polskiego na najwyższym poziomie! Utytułowana lekkoatletka i nasza znakomita reprezentantka, st. szer. spec. Iga Baumgart-Witan zakończyła swoją wyczynową karierę stadionową" - czytamy w najnowszym komunikacie zamieszczonym przez Centralny Wojskowy Zespół Sportowy.
Iga przez lata łączyła pasję do sportu z dumą z noszenia munduru
Wyliczono dorobek medalowy lekkoatletki specjalizującej się w biegu na 400 metrów, uwzględniając dwa medale olimpijskie z Tokio (złoto w sztafecie mieszanej, srebro w sztafecie kobiet), srebro i brąz mistrzostw świata oraz złoto mistrzostw Europy.
Dziękujemy Ci za każdą sekundę walki na bieżni, za serce zostawione na stadionach całego świata, za godne reprezentowanie barw narodowych oraz Wojska Polskiego
"Życzymy Ci powodzenia w realizacji nowych planów życiowych, sukcesów w kategorii Masters oraz mnóstwa radości w życiu prywatnym" - podsumowano, jednocześnie publikując zdjęcie Baumgart-Witan odbierającej nagrodę specjalną.
Co dalej z karierą Igi Baumgart-Witan? Szykuje się do następnego startu
Już w 2023 roku na profilu Igi Baumgart-Witan w mediach społecznościowych pojawił się wpis, w którym lekkoatletka poinformowała o przełomowych zmianach.
Przed startem na mistrzostwach Polski doznała kontuzji stopy, przez co musiała zrezygnować z treningów i biegów. "Żegnam się z bieganiem na ten sezon, ale nie żegnam się z lekką atletyką! Będę przecież działać na innym polu sportowym" - zapewniła.
Ostatecznie przed niespełna rokiem sportsmenka zakończyła profesjonalną karierę, choć - tak jak zapowiadała - nie pożegnała się z lekką atletyką na stałe. Wciąż startuje, lecz w kategorii masters. Sukcesów nie brakuje.
W marcu wzięła udział w zawodach halowych w Toruniu. W półfinale wygrała z czasem 56.82 s., po drodze wyprzedzając Brytyjkę Jessicę Tappin kapitalnym sprintem. Niestety, w finale nie wszystko poszło po jej myśli i ostatecznie Polki zabrakło na podium.
Po starcie Baumgart-Witan zasygnalizowała, że podczas biegu musiała po prostu odpuścić ze względów zdrowotnych i rozsądkowych.
"Miała być świetna zabawa i walka o medale... Ostatecznie tak też było, ale stało się coś zupełnie niespodziewanego. Przez lata ryzykowałam swoim zdrowiem i kontuzjami, więc dzisiaj postanowiłam tego nie robić i nie stawiać na szali ambicji i poważnej kontuzji" - opisywała w mediach społecznościowych.
To jednak nie oznacza, że całkiem rezygnuje. Już teraz szykuje się do następnego startu. Wystąpi w sztafecie w drużynie 5-osobowej w Bydgoszczy. Zawody zaplanowane są na 12 września.










