Reklama

Reklama

Wielki show Sułek trwa! Polka z kolejnym rekordem

Po niesamowitych nerwach w skoku w dal, gdzie po dwóch spalonych próbach, w trzeciej pobiła swój rekord życiowy, Adrianna Sułek w rzucie oszczepem zaczęła spokojnie. Zakończyła jednak ponownie w kapitalnym stylu.

Walcząca z rywalkami i kontuzją mięśnia dwugłowego uda Adrianna Sułek po pięciu konkurencjach siedmioboju zajmowała drugą pozycję, plasując się tylko za wielką faworytką mistrzostw Europy Nafissatou Thiam z Belgii. Skok w dal był prawdziwym thrillerem, ale zakończył się happy endem i wydawało się, że dalej będzie już z górki.

Rzut oszczepem nasza zawodniczka zaczęła spokojnie, już w pierwszej próbie uzyskując wynik powyżej 40 metrów, zapewniający się spokojną klasyfikację i brak "0", w praktyce wykluczającego ją z dalszej rywalizacji. Dwie kolejne próby mogło poświęcić na poprawę wyniku i walkę o medale. 

Reklama

Czytaj takżeSzokujące wyznanie Patryka Dobka

I w swojej ostatniej próbie Adrianna Sułek rzuciła 42,86 m, co było jej kolejnym rekordem życiowym, pobitym na tym czempionacie! To naprawdę niesamowite, jak zmagająca się z bólem i kontuzją zawodniczka potrafiła zmobilizować się walcząc o medal mistrzostw Europy.

Z rywalizacji zrezygnowała jednak z kandydatek do medalu Anouk Vetter, która skarżyła się na uraz. Przed biegiem na 800 metrów Sułek jest zatem na trzeciej pozycji, za Thiam i Szwajcarką Annik Kaelin, ale walka o srebrny medal jest jak najbardziej realna.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL