Reklama

Reklama

Usain Bolt mistrzem świata na 100 m

Nie było sensacji na Łużnikach. Jamajczyk Usain Bolt z czasem 9,77 s został mistrzem świata w biegu na 100 m podczas rozgrywanych w Moskwie lekkoatletycznych mistrzostw świata. Drugi był Amerykanin Justin Gatlin z czasem 9,85 s. Brązowy medal zdobył inny z Jamajczyków Nesta Carter - 9,95 s.

Sześciokrotny mistrz olimpijski jak zwykle rozpoczął wolniej od rywali, ale od połowy dystansu kontrolował sytuację, a od 70. metra prowadził, wyprzedzając Gatlina. To właśnie Amerykanin, który już dwukrotnie musiał przerywać karierę ze względu na stosowanie niedozwolonych środków, był największym rywalem Bolta na Łużnikach, potwierdzając swoje słowa wypowiedziane po mityngu Diamentowej Ligi w Monako. Wówczas przebiegł 100 m w 9,94 i powiedział, że jest to sygnał dla Jamajczyka.

Bolt w przeciwieństwie do finału w Daegu dwa lata temu, gdy popełnił falstart i jak niepyszny musiał opuścić stadion, był w Moskwie bardzo skoncentrowany. Uśmiechy i przedstartowy show, swój firmowy znak, ograniczył do minimum. Zmarszczył kilka razy brwi, przeżegnał się i spojrzał w chmurne niebo i nawet deszcz, który w momencie startu nasilił się, nie zdekoncentrował go.

Reklama

Potężna ulewa przeszła nad Moskwą dokładnie wtedy, gdy startowali sprinterzy.

Jamajczyk, który za występ w mityngu dostaje 300 tys. dolarów pod warunkiem, że po biegu pozostanie z kibicami i weźmie udział w konferencji prasowej, uzyskał w trudnych warunkach swój najlepszy wynik w sezonie. Szybszy w tym roku był jedynie zdyskwalifikowany za doping Tyson Gay, który 21 czerwca podczas mistrzostw USA w Des Moines uzyskał 9,75.

Już przed startem Bolt zapowiadał, że ważniejsze nić pobicie rekordu jest zwycięstwo. - Chcę po prostu udowodnić, że wciąż jestem mistrzem. Jestem bardzo zmotywowany, żeby wyjść na bieżnię i pokazać światu, że mogę wygrywać, nawet jeśli nikogo z wielkich tam ze mną nie będzie. Jestem na to gotów. 

Po niedawnej aferze dopingowej w jamajskiej ekipie o czystości rekordzisty świata (9,58) zapewniał przed mistrzostwami prezydent IAAF Senegalczyk Lamine Diack: "Usain Bolt jest czysty, jak zresztą większość sprinterów, którzy biegają 100 m poniżej 10 sekund. Nie ma żadnych przesłanek, by podejrzewać cokolwiek innego".

Po pierwszym finale z udziałem Bolta można powiedzieć, że nauka kilku zwrotów w języku rosyjskim nie była na wyrost. W jednej z reklam wymawiał płynnie takie zdania jak: "Mój ulubiony kolor to złoty" lub "Czy możesz potrzymać moje medale, proszę?".

Jamajka potwierdziła dominację w światowym sprincie. Mimo afery dopingowej (zdyskwalifikowano m.in. byłego  rekordzistę świata Asafę Powella) oraz kłopotów ze zdrowiem mistrza z Daegu Yohana Blake'a, w pierwszej piątce, oprócz Bolta, zameldowało się trzech reprezentantów tego kraju: Carter, Kemar Bailey-Cole i Nickel Ashmeade. Wszyscy uzyskali czas poniżej 10 s.


Wyniki finałowego biegu na 100 m mężczyzn:

1. Usain Bolt (Jamajca)           9,77 

2. Justin Gatlin (USA)            9,85 

3. Nesta Carter (Jamajka)         9,95 

4. Kemar Bailey-Cole (Jamajka)    9,98 

5. Nickel Ashmeade (Jamajka)      9,98 

6. Mike Rodgers (USA)            10,04

7. Christophe Lemaitre (Francja) 10,06

8. James Dasaolu (W.Brytania)    10,21 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama