Reklama

Reklama

Tragedia podczas zawodów. Zmarł amatorski biegacz

Amatorski biegacz Iljas Malenkow zmarł po starcie w zawodach "Europa-Azja", które odbyły się w Jekaterynburgu. Miał 37. Zostawił żonę i małego synka. Jedną z przyczyn tragedii mogła być wysoka temperatura.

Malenkow miał przebiec 10 kilometrów, ale zdołał tylko 8,5 kilometra. Po trzecim punkcie kontrolnym poczuł się słabo. Na miejsce przyjechała karetka.

"U nas wszyscy uczestnicy mogą wystąpić w biegu dopiero po przedstawieniu zaświadczenia lekarskiego. Ten uczestnik otrzymał je 5 sierpnia. Jest w nim napisane 'praktycznie zdrowy'. Według moich informacji karetka zabrała go w stabilnym stanie. Co wydarzyło się później i w jakim znalazł się szpitalu, tego nie wiem. Jego tempo wynosiło pięć minut i 24 sekundy na kilometr. Oznacza to poziom amatorski" - wyjaśnił Andrij Utkin, dyrektor biegu Europa-Azja, cytowany na łamach "Komsomolskiej Prawdy".

Reklama

"Nie można powiedzieć, że tragedię spowodowały wygórowane obciążenia. Malenkow ukończył już półmaraton, a nawet klasyczny maratonu, więc dystans 10 kilometrów nie powinien być dla niego problemem" - dodał Utkin.

Być może do tragedii przyczynił się niezwykły upał w połowie sierpnia na Uralu. Temperatura powietrza sięgała 35 stopni Celsjusza w cieniu, a bieganie w pełnym słońcu mogło niekorzystnie wpłynąć na kondycję sportowców.

Malenkow pracował na kolei w Swierdłowsku. Koledzy potwierdzili informację o śmierci.

Lekkoatletyka. Malenkow zostawił żonę i syna

"Niestety to smutna prawda. Zostawił małego syna, nadal chodzi do przedszkola. Iljas poczuł się źle, temperatura jego ciała wzrosła do 41 stopni Celsjusza, co nie jest zaskakujące w takim upale i przy takim obciążeniu. W nocy zapadł w śpiączkę i zmarł około 8 rano" - opowiadał gazecie kolega Malekowa.

"Szkoda faceta, był taki miły, wysportowany. Teraz zbieramy pieniądze na zorganizowanie pogrzebu, aby wesprzeć młodą wdowę" - powiedział inny kolega, cytowany na łamach "Sport-Ekspressu".

Według rosyjskich mediów Prokuratura Obwodu Swierdłowskiego i inne właściwe organy, w tym Ministerstwo Sportu regionu, już rozpoczęły kontrolę incydentu i spróbują zidentyfikować sprawców, jeśli tacy są.

Maraton "Europa-Azja" odbył się 7 sierpnia. Po nim 40 sportowców potrzebowało pomocy medycznej. Do szpitala trafiło pięciu uczestników zawodów, w tym Malenkow.

"Europa-Azja" to cykliczna impreza biegowa, która po raz pierwszy odbyła się w 2015 roku. Jej nazwa jest nieprzypadkowa, bo Jekaterynburg to rosyjskie miasto, które stanowi umowną granicę między Azją a Europą. W niedzielę można było tam sprawdzić się na różnych dystansach - w maratonie, półmaratonie, biegu na 10 km, czy też na 400 metrów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL