Reklama

Reklama

Trafiony oszczepem lekkoatleta żąda odszkodowania

​Reprezentant Francji w skoku w dal Salim Sdiri zdecydował się na drodze sądowej dochodzić roszczeń w sprawie wypadku, jaki wydarzył się 13 lipca 2007 roku podczas mityngu lekkoatletycznego Złotej Ligi w Rzymie. W czasie zawodów został trafiony oszczepem.

34-letni Sdiri został ugodzony oszczepem wyrzuconym przez Fina Tero Pitkaemaekiego. Dramatyczne zdarzenie było pokazywane przez wszystkie stacje telewizyjne na świecie.

Rzymscy lekarze z kliniki Gemelli stwierdzili tylko ranę kłutą pleców głębokości czterech cm. Po powrocie do Francji lekarze postawili diagnozę: 30-centymetrowa rana kłuta spowodowała uszkodzenie wątroby i wewnętrzny krwotok. Rok trwały leczenie i rehabilitacja. Nie dawano mu szans powrotu do sportu, jednak Francuz doszedł do zdrowia i powrócił do światowej czołówki.

Reklama

Przez cztery lata Sdiri, rekordzista Francji (8,42), brązowy medalista ME w Birmingham w 2007 r., bezskutecznie oczekiwał na wyniki dochodzenia. Zdecydował się więc na drodze sądowej dochodzić odszkodowania. Oskarża Włoską Federację Lekkoatletyczną i IAAF o niedopatrzenie bezpieczeństwa na stadionie w Rzymie.

"Najbardziej smutny w tej historii jest fakt, że Tero Pitkaemaeki nie przeszedł zobaczyć mnie leżącego z wbitym w plecy jego oszczepem..." - powiedział Sdiri.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy