Reklama

Reklama

Tokio 2020. Johnson-Thompson: W Tokio będzie wiele osób, które byłyby mistrzami, ale z powodu pandemii nie będą

Mistrzyni świata zabrała głos przed zbliżającymi się igrzyskami olimpijskimi w Tokio. Katarina Johnson-Thompson przyznała, że wieloma wynikami i losami sportowców sterować będzie pandemia. To ona dyrygowała ludźmi przez ostatnie miesiące przygotowań do tego niezwykle ważnego wydarzenia.

Na temat przygotowań do igrzysk olimpijskich oraz tego, z czym w ostatnich miesiącach musieli zmagać się sportowcy, opowiedziała Katarina Johnson-Thompson. Mistrzyni świata w siedmioboju przyznała, że "igrzyska olimpijskie będą przegrane lub wygrane w zależności od tego, kto najlepiej poradził sobie z pandemią.

"Będzie wiele tak wiele osób, które byłyby mistrzami, ale z powodu pandemii nie będą" - przyznała Brytyjka w rozmowie dla BBC.

W rzeczywistości przełożenie igrzysk o rok istotnie wpłynęło na każdego sportowca, niezależnie od uprawianej dyscypliny. Tak też się stało w przypadku Johnson-Thompson, której plany uległy znacznej weryfikacji.

Reklama

"Myślałam, że jestem gotowa, aby osiągnąć więcej, jadąc do Tokio. Taki był plan. Czas był doskonały. Po prostu wszystko się zatrzymało, ale takie jest życie" - dodała lekkoatletka.

Zbyt mała różnorodność na igrzyskach

Sportsmenka nie boi się poruszać różnych ważnych tematów. Jednym z nich jest funkcjonowanie w przestrzeni mediów społecznościowych.

"Czasami ludzie patrzą na media społecznościowe i myślą, że masz idealne życie, a dzielisz się tylko dosłownie najważniejszymi informacjami. Im więcej ludzi zrozumie kwestie związane ze zdrowiem psychicznym, tym media społecznościowe staną się lepsze" - stwierdziła mistrzyni świata z 2019 roku.

Na początku roku Johnson-Thompson otworzyła proces aplikacyjny do swojej akademii, aby pomóc we wspieraniu młodzieży szkolnej z różnych społeczności etnicznych w północno-zachodniej Anglii.

"Myślałam, że igrzyska są różnorodne, ale była zaskoczona, że w wielu konkurencjach biorą udział wszyscy biali zawodnicy. Myślę, że są ludzie, którzy mogliby być w drużynie olimpijskiej i zdobywać medale, ale po prostu nie mieli po drodze odpowiedniego wsparcia" - nadmieniła jeszcze Brytyjka.

AB


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL