Reklama

Reklama

Tego w Polsce jeszcze nie było. Mistrz olimpijski obok mistrza

Liczba medalistów olimpijskich na metr kwadratowy bieżni w Bydgoszczy będzie największa w historii tej imprezy. Organizatorom 4. Memoriału Ireny Szewińskiej udało się ściągnąć największe gwiazdy rzutu młotem i pchnięcia kulą, ale nie tylko.

Najsilniej obsadzona będzie rywalizacja w koronnej polskiej konkurencji ostatnich lat - rzucie młotem. Z sześciu medalistów ostatnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio, zabraknie tylko srebrnej medalistki Chinki Zheng Wang. 

Anita Włodarczyk w kole

Wystartuje oczywiście dominatorka tej konkurencji Anita Włodarczyk - trzykrotna mistrzyni olimpijska i rekordzistka świata, a także Malwina Kopron (brąz w Tokio). Dla Włodarczyk będzie to pierwszy start w tym roku. Na razie najdalej rzuciła na odległość 78,06 metra.

W rywalizacji panów weźmie udział całe olimpijskie podium - Wojciech Nowicki, Eivind Henriksen i Paweł Fajdek. Mistrz z Tokio prowadzi na listach światowych (81,43 m). - Trudno w jednym czasie zebrać mocniejszą stawkę w rzucie młotem kobiet i mężczyzn - twierdzi Krzysztof Wolsztyński, prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz dyrektor 4. Memoriału Ireny Szewińskiej. - W pchnięciu kulą mamy taką obsadę, jakiej jeszcze nie w Polsce nie było.

Reklama

Polacy kontra medaliści olimpijscy

Niemniej silna będzie rywalizacja w pchnięciu kulą. Polaków Michała Haratyka i Konrada Bukowieckiego czeka wyzywanie, bo będą mierzyć się z Amerykaninem Joe Kovacsem, dwukrotnym wicemistrzem olimpijskim (z Tokio i Rio de Janeiro) i dwukrotnym mistrzem świata oraz Tomem Walshem, dwukrotnym brązowym medalistą olimpijskim (Tokio i Rio de Janeiro). Ze ścisłej czołówki zabraknie tylko Ryana Crouser, mistrza olimpijskiego z Tokio.

- Postaram się, żeby forma była odpowiednia, bo przed własną publicznością wypada pokazać się z bardzo dobrej strony - dodaje Bukowiecki, który na listach światowych jest na razie jedenasty (21,21 m).

Skoki 6 metrów do góry

Organizatorzy memoriału, który od ubiegłego roku szczyci się kategorią Gold World Athletics Continental Tour (wyższy prestiż mają tylko mityngi Diamentowej Ligi) podkreślają też, że w konkursie skoku o tyczce wystartuje trzech zawodników, którzy w karierze skoczyli sześć metrów i więcej - Sam Kendricks (6,06 m), Christopher Nilsen (6,00 m - lider list światowych w tym sezonie) i Piotr Lisek (6,02).

- Zapowiada się wysokie skakanie w Bydgoszczy, a ja bardzo lubię rywalizację. Nie chcę niczego obiecywać, ale na pewno postaramy się razem z chłopakami zapewnić kibicom sporo wrażeń - twierdzi Lisek.

Pożegnanie Lewandowskiego

Poza konkurencjami technicznymi (będzie jeszcze skok w dal) w Bydgoszczy nie zabraknie biegania na wysokim poziomie. Panie będą rywalizować na 100, 400 i 800 metrów, a także na 100 i 400 metrów przez płotki. Panowie na 100, 800 i 1500 metrów po płaskim oraz na 110 i 400 przez płotki.

Na bieżni pojawi się m. in. Iga Baumgart-Witan, czyli złota i srebrna medalistka olimpijska z Tokio w sztafecie 4x400 m. Dla niej będzie to pierwszy start w sezonie na otwartym stadionie. - Znałam panią Irenę, kilka razy odbierałam z jej rąk medal. Pamiętam, jak kiedyś powiedziała mi, że nigdy w hali tak szybko nie biegała - podkreśla Baumgart-Witan.

Memoriał Ireny Szewińskiej będzie też okazją do pożegnania Marcina Lewandowskiego. Mistrz Europy na 800 metrów i brązowy medalista mistrzostw świata na 1500 metrów niedawno postanowił zakończyć karierę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL