Tego jeszcze nie było. Niesamowity rekord, historyczne osiągnięcie podczas prestiżowych zawodów
Tego jeszcze nie było. Sabastian Sawe zaszokował wszystkich podczas finiszu w londyńskim maratonie. Maratończyk przebiegł dystans 42,195 kilometrów w mniej niż dwie godziny, co nie udało się podczas oficjalnych zawodów jeszcze nikomu. Poprawił poprzedni rekord świata o ponad minutę. Wielki triumf Kenijczyka w Wielkiej Brytanii stał się faktem.

1:59:30 - w takim razie Sabastian Sawe wbiegł na metę londyńskiego maratonu, tym samym bijąc nie tylko rekord świata, ale również przechodząc przez granicę dwóch godzin. Niesamowity wyczyn Kenijczyka.
Maraton poniżej dwóch godzin. Rekord świata pobity
30-letni Sabastian Sawe zaskakiwał już swoimi czasami na innych imprezach maratońskich i półmaratońskich. W 2022 roku pobił rekord Kenii w biegu godzinnym w Brukseli (zawodnicy starają się podczas tych zawodów przebiec jak największy dystans w ciągu godziny) - udało mu się osiągnąć wtedy 21 kilometrów i 250 metrów odległości.
W 2024 i 2025 roku podczas występów maratońskich krążył wokół wyniku dwóch godzin. Na maratonie w Walencji (2024) zaliczył czas 2:02:05, w ubiegłorocznym, wygranym przez siebie maratonie w Berlinie - 2:02:16 - a w tym samym roku w Londynie - 2:02:27. Tym razem to właśnie w stolicy Wielkiej Brytanii pobił rekord świata.

Sabastian Sawe z rekordem świata
Poprzedni rekord świata należał do Kelvina Kiptuma. Zmarły tragicznie w 2024 roku Kenijczyk pobił go podczas maratonu w Waszyngtonie w 2023 roku. Uzyskał wtedy czas 2:00:35. Sawe pobił ten wyczyn o ponad minutę. Jak sam przyznał po biegu, kiedy zobaczył czas, bardzo się ucieszył. Na przestrzeni całego biegu przyspieszał, co pokazują jego międzyczasy.
Co ciekawe, nie tylko Sawe tego dnia złamał granicę dwóch godzin. Jako drugi na metę przybiegł Yomif Kejelcha z Etiopii. Do rekordu świata i pokonania Sawe'a zabrakło mu jedenastu sekund (1:59:41), ale udało mu się ustanowić rekord kraju i stać się drugim maratończykiem, któremu udało się w oficjalnych zawodach pokonać cały dystans w mniej niż wie godziny.
Sawe jest bardzo zaangażowany również w akcje antydopingowe. Zdając sobie sprawę z kiepskiej kontroli antydopingowej w swoim kraju, zdecydował się na zwiększenie częstotliwości testów dla siebie, by pokazać, że jest czysty i tylko dzięki swojej pracy osiąga coraz lepsze wyniki.











