Reklama

Reklama

Tatrzański Festiwal Biegowy. Zawody, jakich w polskich górach jeszcze nie było

Techniczna trasa z dużą różnicą wysokości poprowadzona przez tatrzańskie szlaki, weryfikacja zawodników na podstawie sportowego przygotowania, a nie szybkości zapisów oraz wysokie nagrody finansowe. To tylko niektóre z propozycji organizatorów Tatrzańskiego Festiwalu Biegowego, który 25 lipca zadebiutuje w Kościelisku. Zważając na pandemię, przygotowano alternatywne terminy i maksymalnie odroczono termin płatności.

Pewnych rzeczy nie da się zapomnieć i przestać kochać. Należą do nich z pewnością Tatry, w których warunki sprzyjają do uzależnienia się od sportu, jakim są biegi górskie. Tegoroczna edycja Tatrzańskiego Festiwalu Biegowego będzie pierwszą w tej formie przygotowaną rywalizacją z miłością do gór i sportu jednocześnie.

25 lipca w Kościelisku na spragnionych adrenaliny i kontaktu z naturą będą czekały aż trzy dystanse. Główny - Tatra Sky Marathon (42 km/3500 m+), Tatra Trail (18 km/550 m+) oraz multisportowy Bieg Świstaka.

Organizatorzy zapewniają, że są gotowi na modyfikacje z uwagi na pandemię. W tym celu przygotowano trzy awaryjne terminy (29.08., 05.09. i 04.10.), a także postanowiono maksymalnie odroczyć termin płatności.

Reklama

Góry wzywają biegaczy

Tatrzański Festiwal Biegowy na wstępie chce wyróżnić najlepszych biegaczy. To dlatego zapisy nie mają formy "kto pierwszy, ten lepszy". Każdy zapisany uczestnik najdłuższego dystansu zostanie zweryfikowany na podstawie swojego biegowego doświadczenia. To również forma troski o bezpieczeństwo biegaczy, o które dodatkowo zadba kilkunastu ratowników górskich. Nie oznacza to jednak, że wydarzenie nie jest zadedykowane też tym, którzy na pokonanie wybranej przez siebie trasy potrzebują troszkę więcej czasu.

Limit uczestników to 350 zawodników dla każdego z dystansów górskich. 20 miejsc (10 najlepszych kobiet i mężczyzn) z każdym z biegów będzie przeznaczone dla elity. Już teraz wielu wyśmienitych zawodników wstępnie zadeklarowało start w biegu. W puli nagród jest aż 30 tysięcy złotych!

Zapisy na Tatrzański Festiwal Biegowy już ruszyły

O wyjątkowym charakterze zawodów przekonuje pomysłodawca Festiwalu Marcin Rzeszótko.

"Chciałem stworzyć imprezę zupełnie inną niż te dotychczasowe. Klub Wysokogórski Zakopane przez wiele lat organizował imprezy, które łączyły w sobie bieganie i wspinanie. To właśnie do tego nawiązujemy w jednej z propozycji naszego Festiwalu, czyli w Biegu Świstaka. Sama festiwalowa formuła nakreśliła się w 2012 roku, kiedy KW Zakopane zorganizował bieg na Rakoń i Wołowiec. To była jedna z pierwszych tego typu imprez biegowych na terenie Tatr, pomijając oczywiście tak znane zawody, jak Bieg im. dh. Fr. Marduły i bieg na Kasprowy. Później powstał Tatra Fest Bieg i obecnie Tatra Sky Marathon - propozycja bardzo wymagająca, ale nieco krótsza niż wspomniany TFB" - mówi Rzeszótko.


Moc górskiej rywalizacji i podbieg na start

Z pewnością najbardziej kusząca jest oferta głównego maratońskiego dystansu. Na trasie pominięto niepotrzebne ścieżki i postawiono przede wszystkim na prawdziwie górskie bieganie z większą dozą trudności. Już niemal na początku przewidziano podbieg. Zawodnicy zmierzą się z Grzybowcem w okolicy szlaku, który okala Giewont i wychodzi na Wyżnią Przełęcz Kondracką. Tam będzie trzeba włączyć "napęd na cztery kończyny".

"Naszym celem jest sprostanie wyzwaniu, aby te zawody były zorganizowane profesjonalnie. Chcemy, aby trasa była dobrze przygotowana i zabezpieczona. Zadbamy o dobrą relację z imprezy i położymy nacisk na miasteczko festiwalowe, łączące trzy biegi - Tatra Sky Marathon, Tatra Trail oraz Bieg Świstaka. Z naszej strony zaproponujemy również obóz biegowy z rekonesansem trasy. Wstępnie będzie to 18-21 czerwca i 2-5 lipca. To, czy sprostamy wyzwaniu zweryfikuje jednak opinia zawodników" - dodał biegacz górski i pomysłodawca imprezy.

Krótszy dystans ma zachęcić tych, którzy dopiero stawiają pierwsze kroki na terenowych ścieżkach. Trasa jest szybka, co nie oznacza, że jest w stanie dać w kość. Znajdują się na niej dwa dające się odczuć podbiegi. Słowem, idealna propozycja dla biegaczy asfaltowych oraz osób chcących wziąć udział w festiwalu, wybierając nordic walking. Chcemy nagrodzić pierwsze trzy osoby wśród kobiet i mężczyzn. Zwycięzcy otrzymają po 1500 zł, a zawodnicy na drugich i trzecich miejscach po 800 i 600 zł.

Niezapomniany wolontariat najbliżej natury

Festiwal będzie też dobrą okazją do wspierania idei wolontariatu. Organizatorzy potrzebują nawet dwustu wolontariuszy. Chcą, aby była to dla nich również okazja do zarażenia się biegami górskimi oraz gwarancja wspomnień na lata.

"Pomoc zadeklarowała Gmina Kościelisko. Pomogą nam nie tylko mieszkańcy, ale także strażacy z OSP, panie z koła gospodyń wiejskich z Kościeliska i Witowa. Na dystansie głównym musimy polegać na doświadczonych wolontariuszach. Ochotnicy dostaną specjalny pakiet, który będzie zawierał między innymi nocleg, wyżywienie oraz upominki" - zachęca do zapisów Marcin Rzeszótko.

Biegi w Tatrach to jedyna możliwość w Polsce poczucia się jak na trasach w środku Alp. Na dokładkę mamy specyficzny mikroklimat, szybko zmieniające się warunki atmosferyczne, których nie jesteśmy w stanie w pełni przewidzieć. Niebezpieczeństwo zarażenia się fascynacją biegami górskimi jest wysoce ryzykowne!



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje