Reklama

Reklama

Tak wygląda życie Oscara Pistoriusa za kratami

Oscar Pistorius nie trafi z celi więziennej do aresztu domowego. Według Ministerstwa Sprawiedliwości RPA podjęta w czerwcu decyzja była "przedwczesna i nie miała podstawy prawnej", bo powinna zapaść ewentualnie dopiero po dziesięciu, a nie po ośmiu miesiącach odsiadki.

Niepełnosprawny biegacz został rok temu skazany na 5 lat więzienia za "nieumyślne spowodowanie śmierci" swojej narzeczonej, którą śmiertelnie postrzelił przez drzwi łazienki. Jak tłumaczył wziął ją za włamywacza. Pistorius pozostanie więc na razie w zakładzie karnym w Pretorii, gdzie - jak wynika z informacji osób, które mają z nim kontakt - nie może narzekać na brak komfortu.

Zobacz materiał wideo:


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje