Reklama

Reklama

Szymon Ziółkowski brązowym medalistą mistrzostw Europy

Szymon Ziółkowski zdobył brązowy medal lekkoatletycznych mistrzostw Europy w rzucie młotem.

To pierwsze trofeum polskiej ekipy w tej imprezie i pierwsze od 54 lat w tej konkurencji w mistrzostwach kontynentu.

Reklama

Do soboty była to jedyna sportowa impreza lekkoatletyczna, w której zawodnik AZS OŚ Poznań nie stanął na podium. - Tym razem powinno się udać - mówił przed konkursem.

Ziółkowski ma w dorobku tytuł mistrza olimpijskiego z Sydney (2000) i trzy medale mistrzostw świata - złoto z Edmonton (2001), srebro z Berlina (2009) i brąz z Helsinek (2005).

Mistrzem Europy został Węgier Krisztian Pars - 79,72, a wicemistrzem Rosjanin Aleksiej Zagornyj - 77,40.

W największą ulewę przyszło rywalizować trójskoczkom. Przeszkadzał im nie tylko deszcz, ale i bardzo silny wiatr oraz niska temperatura 13 stopni Celsjusza. Przypominało to mistrzostwa świata sprzed siedmiu lat, kiedy w Helsinkach panowały bardzo podobne warunki. Nie potrafił się w nich odnaleźć Karol Hoffmann (MKS Aleksandrów Łódzki). Podopieczny Leszka Lipińskiego narobił kibicom apetytu po eliminacjach, w których już w pierwszej próbie skoczył 17,09. Jest to trzeci wynik w historii polskiej lekkoatletyki. W finale uzyskał 16,74, co dało mu szóstą lokatę. Zwyciężył Włoch Frabrizio Donato - 17,63.

- Jestem jeszcze młodym zawodnikiem, który nie ma stabilizacji. Nie potrafię na zawołanie skoczyć 17 metrów. Jeszcze nie. Jestem zadowolony ze swojego startu, bo w marcu nie było wiadomo, czy uda mi się wykurować. Przeszedłem artroskopię stawu skokowego i sezon był niewiadomą. To moja pierwsza impreza w kategorii seniora, dlatego nie mam jeszcze potrzebnego doświadczenia - tłumaczył.

Siódmy w rzucie dyskiem był Robert Urbanek. Zawodnik MKLA Łęczyca w drugiej próbie uzyskał 62,99. Wygrał dwukrotny mistrz świata Niemiec Robert Harting - 68,30. - Bardzo chciałem tu wystąpić, by zaliczyć debiut w takiej imprezie przed igrzyskami w Londynie. Mogło być lepiej, ale ścisły finał musi mnie na razie zadowolić - przyznał.

Niespodzianką zakończył się konkurs tyczkarek. Faworytką była Niemka Silke Spiegelburg, ale nie poradziła sobie z trudnymi warunkami i znalazła się na czwartej pozycji. Zwyciężyła Czeszka Jirina Ptacnikova - 4,60.

Po dwudniowej rywalizacji w siedmioboju najlepsza okazała się Francuzka Ida Antoinette - 6544 pkt, a na 3000 m z przeszkodami Turczynka Guelcan Mingir - 9.32,96. Na 10 000 m najszybszy okazał się reprezentant Turcji Polat Kemboi Arikan - 28.22,27.

Na 200 m triumfowali Holender Churandy Martina - 20,42 i Ukrainka Maria Remeń - 23,05. Na 100 m ppł po złoto sięgnęła Turczynka Nevin Yanit - 12,81.

Z awansu do finału, ale przede wszystkim z kwalifikacji olimpijskiej cieszyły się polskie sprinterki, które w sztafecie 4x100 m uzyskały czas 43,13 i w swojej serii były trzecie. Pobiegły w składzie: Marika Popowicz, Daria Korczyńska, Marta Jeschke, Ewelina Ptak.

Podobny sukces po południu świętowali czterystumetrowcy, którzy w mocnej serii eliminacyjnej na 4x400 m zajęli drugie miejsce rezultatem 3.05,69. Wyprzedzili ich tylko Brytyjczycy - 3.05,50. Trener Józef Lisowski postawił na młodych i mniej doświadczonych zawodników. Polacy pobiegli w składzie: Kamil Budziejewski (AZS Łódź), Jan Ciepiela (AZS AWF Kraków), Michał Pietrzak (AZS AWF Katowice) i Piotr Wiaderek (AZS AWFiS Gdańsk). - Czułem, że jak musiałbym przebiec 450 m, to dałbym radę. Tutaj będzie bardzo trudno o dobry wynik. Pogoda nas nie rozpieszcza, a wiraże też robią swoje - skomentował Wiaderek.

Udało się również kobietom na 4x400 m. Agata Bednarek (AZS Łódź), Justyna Święty (AZS AWF Katowice), Iga Baumgart (BKS Bydgoszcz) oraz Anna Jesień (LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża) uzyskały 3.31,50 i z ósmym wynikiem awansowały do finału. Musiały jednak długo czekać na decyzję sędziów, bo miały dokładnie taki sam rezultat, co Włoszki. Po dokładnej analizie ogłoszono, że o medale powalczą "Biało-czerwone".

- Dokładnie siedem lat temu na tym stadionie przegrałyśmy w mistrzostwach świata 0,05 s brązowy medal z Brytyjkami. Tym razem okazało się, że miałyśmy więcej szczęścia - powiedziała najbardziej doświadczona z nich Jesień.

Z trzech Polaków startujących na 1500 m do finału udało się dostać jedynie Bartoszowi Nowickiemu (WKS Śląsk Wrocław), który w swojej serii był siódmy z czasem 3.41,82. - Plan na dzisiaj wypełniony. Teraz tylko odpocząć, dobrze się zregenerować i jutro już zupełnie w innym wydaniu, innym opakowaniu walczyć o medale. Wtedy to ja będę się czaił i to ja będę się starał zaatakować na finiszu, a nie prowadził bieg - zapowiedział.

Udział w mistrzostwach Europy zakończyli z kolei Mateusz Demczyszak (WKS Śląsk Wrocław) - 3.43,97 i dziesiąty w swojej serii oraz Krzysztof Żebrowski (UOKLA Ostrów Mazowiecka) - 3.48,00 i jedenasty.

Najmniejszych problemów z awansem do niedzielnego półfinału 110 m ppł nie miał Artur Noga (Warszawianka). Wygrał swoją serię z czasem 13,49. Odpadł natomiast Dominik Bochenek (SL WKS Zawisza Bydgoszcz), który potknął się po ostatnim płotku i zajął w swojej serii ostatnie miejsce - 14,15.

Joanna Wiśniewska (LKS Polkowice) w drugiej próbie rzuciła 57,54, co wystarczyło na finałową dwunastkę.

Pecha miała męska sztafeta 4x100 m. Jakub Adamski (OŚ AZS Poznań), który biegł na pierwszej zmianie nie zdołał podać do Dariusza Kucia (SL WKS Zawisza Bydgoszcz).

W finale 1500 m nie pobiegnie ani Angelika Cichocka (ULKS Talex Borzytuchom) ani Lidia Chojecka (MKS Pogoń Siedlce). Pierwsza z nich była w swojej serii jedenasta z czasem 4.14,59, a druga ostatnia - 4.20,66.

Żadnej wysokości w eliminacjach skoku o tyczce nie zaliczył brązowy medalista sprzed dwóch lat Przemysław Czerwiński. Zawodnik OSOT Szczecin rozpoczął od 5,30 i trzy raz strącił. Po zejściu ze skoczni nie zatrzymał się przy dziennikarzach.

Medaliści czwartego dnia 21. lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Helsinkach:

kobiety
100 m ppł

 1. Nevin Yanit (Turcja)             12,81
 2. Alina Tałaj (Białoruś)           12,91
 3. Jekaterina Popławska (Białoruś)  12,97

200 m
1. Maria Remeń (Ukraina)     23,05
2. Krystyna Stuj (Ukraina)   23,17
3. Myriam Soumare (Francja)  23,21

3000 m z przeszkodami  
1. Gulcan Mingir (Turcja)           9.32,96
2. Swietłana Schmidt (Ukraina)      9.33,03
3. Antje Moeldner-Schmidt (Niemcy)  9.36,37  

tyczka
1. Jirina Ptacnikova (Czechy)      4,60
2. Martina Strutz (Niemcy)         4,60
3. Nikolia Kiriakopoulou (Grecja)  4,60

siedmiobój
1. Ida Antoinette Nana Djimou (Francja)   6544
(100 m ppł 13,11; wzwyż 1,77; kula 13,48; 200 m 24,52;w dal 6,42; oszczep 55,82; 800 m 2.17,99)
2. Ludmiła Josipienko (Ukraina)           6387
3. Laura Ikauniece (Łotwa)                6335

mężczyźni
200 m
1. Churandy Martina (Holandia)   20,42
2. Patrick van Luijk (Holandia)  20,87
3. Daniel Talbot (W. Brytania)   20,95

10 000 m
1. Polat Kemboi Arikan (Turcja)  28.22,27
2. Daniele Meucci (Włochy)       28.22,73
3. Jewgienij Rybakow (Rosja)     28.22,95

trójskok
1. Fabrizio Donato (Włochy)                 17,63
2. Sheryf El-Sheryf (Ukraina)               17,28
3. Alieksej Czapik (Białoruś)               16,97
...
6. Karol Hoffmann (MKS Aleksandrów Łódzki)  16,74  

dysk
1. Robert Harting (Niemcy)        68,30
2. Gerd Kanter (Estonia)          66,53
3. Zoltan Kovago (Węgry)          66,42
...
7. Robert Urbanek (MKLA Łęczyca)  62,99

młot
1. Krisztian Pars (Węgry)             79,72   
2. Aleksiej Zagorny (Rosja)           77,40  
3. Szymon Ziółkowski (AZS OŚ Poznań)  76,67 


Dowiedz się więcej na temat: Szymon Ziółkowski | lekkoatletyka | rzut młotem | szy ziół

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje