Reklama

Reklama

Szymon Makuch biegnie przez Islandię dla Kacpra. Zostało mu 215 kilometrów

Szymon Makuch biegnie przez Islandię, żeby zebrać pieniądze dla chorego Kacpra. W poniedziałek pokonał 55 kilometrów, czyli za nim już 385 kilometrów i pozostało mu 215. Biegacz w Interii zdaje relację z szaleńczej wyprawy.

2 lipca Szymon Makuch ruszył w trasę o długości 600 km przez Islandię. Wszystko po to, żeby pomóc choremu chłopcu.

 "Nazywam się Szymon Makuch i w lipcu zamierzam samotnie przebiec Islandię z północy na południe dla chorego na dystrofię mięśniową Duchenne'a Kacpra Turaczyka. Ta choroba sprawia, że Kacper z dnia na dzień jest coraz słabszy. Najprostsze czynności są dla niego bardzo dużym wyzwaniem. Na szczęście jest nadzieja w rehabilitacji i leczeniu komórkami macierzystymi. Ta metoda jest bardzo skuteczna, ale też bardzo droga" - tak Szymon zainicjował akcję w mediach społecznościowych.

Reklama

Szymon Makuch wystartował z Rifstangi. Dwa dni później dotarł do Reykjahlio nad jeziorem Myvatn. To tam znajdował się ostatni punkt, gdzie mógł uzupełnić zapasy. Potem jest już zdany tylko na siebie. Poniedziałkowy dzień biegacz zakończył w Kopasker.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje