Reklama

Reklama

Szwedzka rekordzistka świata bez pomocy komitetu olimpijskiego

Szwedzki Komitet Olimpijski (SOK) cofnął nieoczekiwanie dofinansowanie dla jednej z największych nadziei tego kraju na medal igrzysk w Londynie płotkarki Susannie Kallur. Powodem są zbyt częste kontuzje zawodniczki.

"W ostatniej dużej imprezie Susanna uczestniczyła w 2008 roku. Była to olimpiada w Pekinie. Od tej pory praktycznie bez przerwy jest kontuzjowana. Kiedy powróci na bieżnię i uzyska satysfakcjonujące rezultaty, pozwalające na dobry wynik na olimpiadzie w Londynie, pomoc finansowa powróci" - powiedział dyrektor sportowy SOK Thomas Engdahl.

Reklama

Dofinansowanie SOK polegało m.in. na pokryciu kosztów trenera i wyjazdów na obozy treningowe.

"Susanna postawiła wszystko na uczestnictwo w olimpiadzie w Londynie i decyzja SOK jest poważnym ciosem w plecy. Nie tylko finansowo, lecz zwłaszcza psychicznie. Kontuzja nie jest czymś o czym marzy sportowiec, dlatego ta decyzja jest tym bardziej przykra" - powiedział ojciec płotkarki Anders Kallur, były hokeista.

Kallur, która od trzech lat boryka się z urazami, w Pekinie odpadła w półfinale, startując z niewyleczoną kontuzją.

Zdobyła złoty medal na 100 metrów przez płotki podczas mistrzostw Europy w 2006 roku w Goeteborgu i dwa razy była najszybsza na 60 metrów przez płotki w halowych ME - w 2005 roku w Madrycie i dwa lata później w Birmingham. Jest halową rekordzistką świata na tym dystansie, po uzyskaniu 10 lutego 2008 roku wyniku 7,68.

Dowiedz się więcej na temat: kontuzje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje