Swoboda podjęła decyzję, miejsce skoku w dal znane. Została jedna wątpliwość
Do rekordu Polski w biegu na 100 metrów Ewie Swobodzie brakuje jednej setnej sekundy, na halowym dystansie 60 metrów ma niemal wszystkie z 50 najlepszych krajowych wyników w historii. I wciąż też 28-letnia sprinterka ma marzenia, które z jednej strony są związane z tymi dystansami, a z drugiej - z zupełnie inną konkurencją. Już wcześniej zapowiedziała, że chce kiedyś wystąpić w skoku w dal. A teraz to potwierdziła. I dodała kilka istotnych szczegółów.

Na pewno jest jedną z najlepszych polskich sprinterek w historii, choć sprint to przecież pojęcie odnoszące się do dystansów do 400 metrów włącznie. Niewiele zawodniczek potrafi łączyć wszystkie - od 100 do 400 metrów - na światowym poziomie. Choć są i takie, co potwierdza przykład Gabby Thomas, w kiedyś Ireny Szewińskiej. Także i Anna Kiełbasińska ma znakomite wyniki na każdym z tych dystansów, wspólnie ze Swobodą zdobyła przecież wicemistrzostwo Europy.
Swoboda specjalizuje się tylko w tych najkrótszych dystansach - w hali to 60 metrów, na stadionie - 100. Zwłaszcza pod dachem zalicza się do światowej czołówki, dwa lata temu w Glasgow zdobyła nawet wicemistrzostwo globu, minimalnie przegrała z Julien Alfred.
Celem zawodniczki ze Śląska, choć reprezentującej Podlasie Białystok, będą oczywiście mistrzostwa Europy w Birmingham, tam broni srebra wywalczonego w Rzymie. Sezon zacznie na początku czerwca w Warszawie, zakończyć zaś pod koniec sierpnia w Chorzowie - w Memoriale Kamili Skolimowskiej.
Ewa Swoboda nie porzuciła planów występu w... skoku w dal. Wskazała już to szczególne miejsce
Właśnie na instagramowym profilu tych zawodów, jednym z najlepszych mityngów Diamentowej Ligi, odbyła się rozmowa ze Swobodą, ale także i Marcinem Rosengartenem, dyrektorem memoriału. Znów wróciła kwestia skoku w dal, o którym wielokrotna mistrzyni Polski mówiła półtora roku temu podczas gali Złote Kolce. - Miejmy nadzieję, jak uda mi się przekonać trenerkę, to może skoczę w dal. Bardzo bym chciała spróbować się w tej konkurencji. Nie skakałam jeszcze nigdy, ale w skoku z miejsca wygląda to dobrze - zaznaczała w rozmowie z red. Tomaszem Kalembą z Interii. I dodała, że trenerkę Iwonę Krupę namawiała... od początku kariery.
Marcin Rosengarten zaznaczył, że tegoroczny mityng Diamentowej Ligi, zaplanowany na 23 sierpnia, znów będzie miał część poprzedzającą rywalizację. A ta odbędzie się, jak rok temu, na katowickim Rynku. W tym roku gwiazdy będą tam m.in. skakać w dal. - Nie mówię o tym bez powodu - zaznaczył dyrektor Memoriału Kamili Skolimowskiej, robiąc wyraźną sugestię w kierunku Swobody. - Zamarzyłem sobie, że może kiedyś ten skok w dal. Wiadomo, nie w ciągu jednego dnia, choć na setkę Ewa ma miejsce zagwarantowane. Ale być może kiedyś... - mówił tajemniczo.
- Może kiedyś - odpowiedziała Swoboda. I dodała: - Albo na pewno. Na pewno będzie skok w dal na Memoriale Skolimowskiej. A że dzień wcześniej? Chyba tak, będzie bezpieczniej.
- Masz w głowie już, który to będzie rok? - zapytał Rosengarten.
Nie wiem który, ale chciałabym spróbować, aby później tego nie żałować. I sprawdzić, czy to, co jest w mojej głowie, może wydarzyć się na skoczni. Taki jest plan, ale kiedy się wydarzy, nie wiem.
- Nie mówię o centymetrach czy metrach. W mojej głowie jest to, że kiedyś stanę na tej skoczni i będę mogła wprowadzić cały stadion w to klaskanie. Chciałaby zobaczyć, czy mi się spodoba, czy tylko raz spróbuję.

Swoboda powiedziała też, że jej marzeniem są nowe rekordy życiowe: 10.85 s na 100 metrów oraz 6.93 s w hali na 60 m. I że "fajnie by było dostać się do finału" - to o igrzyskach w Los Angeles.
A chciałaby móc pobiegać z... Ireną Szewińską, jej idolką. Nasza wybitna lekkoatletka, wielokrotna mistrzyni olimpijska, miała świetne rekordy tak na 100 metrów (11.13 s), 400 metrów (49.29 s), jak i w skoku w dal (6.62 m).
Swobodę na starcie zobaczymy 7 czerwca - podczas mityngu Halina Konopacka Classic w Warszawie. A już w najbliższy weekend World Relays w Botsawnie - bez Ewy, ale za to m.in. z Natalią Bukowiecką, Pią Skrzyszowską, Maksymilianem Szwedem czy Oliwerem Wdowikiem.












