Śmiałe wyznanie Anastazji Kuś. Zawodniczka wprost o tym, jak traktują ją kibice
Anastazja Kuś ma 18 lat i już bardzo strategicznie zarządza swoją karierą. Myśli nie tylko o sporcie, ale również budowaniu marki, która w przyszłości pozwoli jej na nie myślenie o pieniądzach. W ostatniej rozmowie z mediami przyznała, jak potrafią traktować ją kibice i wyjaśniła, jak sobie z tym radzi. Widać, że młoda lekkoatletka liczyła się z tym od początku.

W tym roku Kuś ma nadzieję zaliczyć dwie ważne imprezy, a mianowicie mistrzostwa świata juniorów w Eugene i lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w Birmingham. Nie jest jeszcze pewna, czy siły pozwolą wystąpić jej w drugiej z imprez, ale póki co planuje wziąć w niej udział jako część kobiecej sztafety 4x400 metrów.
"Te imprezy są blisko siebie, więc trzeba będzie podejmować decyzje na bieżąco. Zobaczymy, jak to wyjdzie. Mam nadzieję, że uda się wystartować w obu mistrzostwach, ale najpierw skupię się na światowym czempionacie w Eugene" - mówiła w rozmowie z "Faktem" Kuś.
Anastazja Kuś myśli nie tylko o sporcie w kontekście swojej kariery
Anastazja Kuś w tym roku skończy 19 lat, a już jest jedną z najlepszych polskich biegaczek na 400 metrów. Jej kariera sportowa rozwija się w najlepszym możliwym kierunku, ale to nie wszystko - Kuś zdaje sobie sprawę z tego, że lekkoatletyka nie jest dla niej wszystkim i myśli też o innych opcjach.
Ostatnio pojawiła się na na okładkach "Glamour" i "Vogue'a". Kuś buduje też w przemyślany sposób swoje media społecznościowe i zdobywa kolejnych fanów, nie zawsze zainteresowanych jedynie sportem.
"Rozwój marki osobistej jest bardzo istotny w życiu sportowca. To również część naszej pracy. Cały czas buduję tę markę i mam nadzieję, że będzie się to rozwijało coraz lepiej. Dzięki temu mogę też inspirować młodych ludzi do trenowania i biegania. Dostaję wiele wiadomości od młodych osób, które piszą, że zmotywowałam je do pójścia na trening, czy rozpoczęcia przygody z lekkoatletyką" - mówiła Kuś w rozmowie z "Faktem".
Anastazja Kuś szczerze o hejcie
Nie wszyscy kibice są jednak wyrozumiali. Anastazja Kuś była przygotowana na to, że będzie musiała zderzyć się z hejtem. Wiedziała, co będzie jej potrzebne, by sobie z tym poradzić i nie została na lodzie. "Staram się nie czytać negatywnych komentarzy ani wypowiedzi anonimowych osób w internecie. Hejt zawsze pojawia się wraz z większą rozpoznawalnością, więc podchodzę do tego ze spokojem" - tłumaczyła.
Współpracuję z psychologiem sportowym, mam wsparcie najbliższych i dzięki temu dobrze sobie z tym radzę. Czasem też pojawia się zazdrość, zarówno w środowisku sportowym, jak i wśród zwykłych ludzi, ja jednak skupiam się na pozytywach i staram się z każdej sytuacji wyciągać dobre strony
Kuś ma przed sobą niezwykle ważne wydarzenia i widać, że stawia mocno na rozwój swojej kariery na wielu płaszczyznach. Przede wszystkim zaskakuje jednak dobre przygotowanie jej na wszystko, z czym musi mierzyć się w dzisiejszych czasach każdy sportowiec. To może tylko pomóc.












