Sensacyjny koniec starcia rywalek Bukowieckiej. Doszła trzecia. I ten czas - 48.67
16 lipca 2023 roku, w Chorzowie - to wtedy Marileidy Paulino po raz ostatni przegrała z kimkolwiek na dystansie 400 metrów. Później zaś wygrała 16 biegów, zdobyła tytuł mistrzyni śwata, olimpijskie złoto, wzięła szturmem dwa finały Diamentowej Ligi. W Kingston też miała wygrać, by zapewnić sobie 100 tys. dolarów za triumf w Grand Slam Track. Nie dała rady, kapitalnie pobiegła Salwa Eid Naser, której 48.67 s to najlepszy w tym roku wynik na świecie. A Paulino na finiszu ograła też... specjalistka od 200 merów. Za to jaka!

Grand Slam Track to nowy pomysł legendarnego Michaela Johnsona - cykl czterech trzydniowych mityngów biegowych, w których rywalizacja tych samych osób odbywa się w dwóch różnych konkurencjach (dystansach). A o nagrodach decyduje wynik łączny - punktowy. W bloku sprintów długich to zmagania na 200 i 400 metrów, a przecież specjalistki od jednego okrążenia dość często biegają ten krótszy dystans na początku sezonu, w ramach przygotowań szybkościowych. Odwrotnie zdarza się to rzadko. Trudno więc było tu stawiać mistrzynię olimpijską na 200 metrów Gabby Thomas w roli ogólnej faworytki.
A ona wszystkich zaskoczyła.
Grand Slam Track. Na 200 metrów nie było niespodzianki. Gabby Thomas nie dała szansy rywalkom
Pierwsze zawody Grand Slam Track odbywają się w Kingston, została jeszcze tylko wieczorna sesja w niedzielę. Na razie nie stoją na wybitnym poziomie, ale też trochę trudno się emu dziwić - to początek sezonu, a docelowa impreza będzie dopiero w połowie września. Specjalistki od dłuższych sprintów zadbały jednak o to, by o ich rywalizacji było głośno a całym świecie. I trochę szkoda, że w tym gronie nie ma Natalii Bukowieckiej, ale Polka ruszy do boju dopiero w maju.

W piątek odbyła się pierwsza część zmagań w sekcji sprintów długich, czyli bieg na 200 metrów. Nie było jakichś rewelacyjnych czasów, ale nie było też sensacji. Dość pewnie wygrała mistrzyni olimpijska na tym dystansie Gabby Thomas (22.62 s), ale zaskoczeniem była odległa czwarta lokata Salwy Eid Naser (22.99 s). Ledwie tydzień wcześniej na Dominikanie uzyskała 22.45 s, a dokonała tego zaraz po fenomenalnym biegu na 400 metrów (48.94 s).
Po tym pierwszym dniu Thomas miała 12 punktów, Marileidy Paulino, druga na 200 metrów (22.93 s) 8 punktów, Dina Asher-Smith (22.96 s) 6 pkt, a Eid Naser - 5.
Niesamowity czas Salwy Eid Naser na 400 metrów, lepszy od rekordu Polski. I sensacja za jej plecami
Wszystko wskazywało więc na to, że główna nagroda, czyli 100 tys. dolarów, trafi w ręce Paulino, niepokonanej na dystansie 400 metrów od ponad 20 miesięcy. Ostatni raz nie wygrała biegu w połowie lipca 2023 roku, w Memoriale Kamili Skolimowskiej w Chorzowie - wtedy lepsze okazały się Natalia Kaczmarek i Lieke Klaver. A później wszystkie zmagania wygrywała ze sporą przewagą. Nawet jeśli jesienią zeszłego roku Salwa Eid Naser zaczęła jej nieco zagrażać, to nie była w stanie wytrzymać na pełnej mocy całego dystansu. Teraz zaś już może.
Była mistrzyni z Dohy zaczęła bowiem znów piekielnie mocno, ale tym razem wytrzymała do końca. Nie było "odcięcia prądu", jak czasem w przeszłości. Już wychodząc z ostatniego łuku miała olbrzymią przewagę, kilku metrów. A za nią Paulino walczyła z Gabby Thomas, choć ta pierwszą połowę dystansu pobiegła dość oszczędnie. Zachowała jednak energię na końcówkę.

Paulino wskoczyła na drugą pozycję, ale Thomas się nie poddała. Mimo że jest specjalistką od 200 metrów, to jednak 400 też potrafi, była w złotej sztafecie amerykańskiej w Paryżu. Zachowała siły na ostatnie 20 metrów, dopadła Paulino i ją wyprzedziła. Pobiła rekord życiowy - teraz jest to 49.14 s, dominikańska mistrzyni olimpijska miała zaś 49.35 s.
A na mecie była już Salwa Eid Naser - jej 48.67 s to najlepszy czas w 2025 roku. Genialny, a jak się spojrzy na fakt, że to dopiero początek kwietnia, to wybitny. I może prawdą okazać się fakt, że zawodniczka z Bahrajnu celuje w złamanie 48 sekund, jako trzecia w historii, po Maricie Koch i Jarmili Kratochvilovej.
Główną nagrodę, 100 tys. dolarów, odbierze Thomas - pierwsze miejsce na 200 merów i drugie na 400 metrów dało jej 20 punktów. Eid Naser zebrała 17 punktów (5 i 12), a Paulino - 14 (8 i 6). Bo w Grand Slam Track przede wszystkim opłaca się wygrywać biegi. - Jak wbiegałam na ostatnią prostą, to to 100 tys. dolarów dodało mi motywacji - śmiała się Thomas przed kamerą.
W niedzielę na tym dystansie pobiegnie Sydney McLaughin-Levrone, choć ona rywalizuje w bloku długich płotków.
Zobacz również:












