Reklama

Reklama

Rysiukiewicz: Wszystko ma swój koniec

Taki moment w karierze każdego sportowca musi kiedyś nadejść. Po 20 latach treningów i startów, jeden z najlepszych w Polsce czterystumetrowców w historii, sierżant Piotr Rysiukiewicz (WKS Śląsk Wrocław) zakończył sportową karierę. We wtorek został oficjalnie pożegnany w Szczecinie podczas mityngu Pedro's Cup.

Taki moment w karierze każdego sportowca musi kiedyś nadejść. Po 20 latach treningów i startów, jeden z najlepszych w Polsce czterystumetrowców w historii, sierżant Piotr Rysiukiewicz (WKS Śląsk Wrocław) zakończył sportową karierę. We wtorek został oficjalnie pożegnany w Szczecinie podczas mityngu Pedro's Cup.

- Wszystko ma swój koniec. Jestem ogromnie szczęśliwy z niespodzianki, jaką mi zgotowano, organizując uroczystość w zawodach z takimi gwiazdami, i to w wyjątkowym dla mnie regionie. W Stargardzie Szczecińskim zacząłem na dobre karierę, a rok temu w Szczecinie, w mistrzostwach Polski, po raz ostatni wystartowałem indywidualnie na 400 metrów - powiedział 35-letni Rysiukiewicz, olimpijczyk z Atlanty i Sydney.

Dodał, że te wspomnienia przyszły mu na myśl dopiero w drodze do Szczecina. - W Stargardzie były wówczas, w 1989 roku, mistrzostwa kraju juniorów młodszych. Biegałem 400 m przez płotki i chyba wygrałem finał B. A po roku zdobyłem już złoty medal.

Reklama

Urodzony w Świebodzinie Rysiukiewicz przyznał również, że dopiero ze statystycznej książki dowiedział się o swej wysokiej lokacie w historii mistrzostw Polski na 400 m. - Okazało się, że byłem w trzynastu finałach i w bilansie punktowym jestem na drugim miejscu, za zmarłym rok temu Andrzejem Badeńskim.

Tegoroczny sezon był ostatnim w karierze Rysiukiewicza. Zakończył go w czerwcu w Sofii, gdzie zdobył dwa srebrne medale mistrzostw świata wojskowych w sztafetach 4x100 i 4x400 m. Po 15 latach służby w 2. Batalonie Dowodzenia Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu, w styczniu przejdzie do rezerwy.

Z wielu sukcesów jakie odniósł najbardziej ceni sobie te, które święcił w zespole trenera Józefa Lisowskiego wraz z kolegami m.in. Robertem Maćkowiakiem, Tomaszem Czubakiem, Piotrem Haczkiem, Pawłem Januszewskim.

- To przede wszystkim złoty medal halowych mistrzostw świata w Lizbonie w 2001 roku i srebrny Igrzysk Dobrej Woli w Nowym Jorku w 1998 roku. Czas jaki wówczas uzyskaliśmy - 2.58,00, jest do dziś rekordem Polski i piątym wynikiem na świecie w historii - podkreślił z dumą.

Rysiukiewicz (rek. życiowy na 400 m 45,54) nie zamierza odchodzić od lekkiej atletyki, której chce dalej - tak jak żołnierz w armii - służyć. W listopadzie 2008 roku został prezesem dolnośląskiego związku i delegatem na zjazd PZLA.

Dorobek medalowy Piotra Rysiukiewicza w reprezentacji Polski w sztafecie 4x400 m:

mistrzostwa świata

brąz - Ateny 1997

brąz - Edmonton 2001

mistrzostwa Europy

srebro - Budapeszt 1998

brąz - Goeteborg 2006

halowe mistrzostwa świata

złoto - Lizbona 2001

srebro - Maebashi 1999

brąz - Birmingham 2003

halowe mistrzostwa Europy

złoto - Wiedeń 2002

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL