Rutnicki nadał pilny komunikat. Tego minister sportu nie mógł przemilczeć
To był udany dzień na halowych mistrzostwach świata dla Polski - najpierw po brąz sięgnęła sztafeta mieszana 4x400 metrów, później do srebro sięgnęła Natalia Bukowiecka na dystansie 400 metrów, a na koniec w biegu na 60 metrów przez płotki panów złoto wywalczył Jakub Szymański. Wobec sukcesów "Biało-Czerwonych" obojętnie przejść nie mógł minister sportu i turystyki, Jakub Rutnicki.

W ten weekend Toruń stał się światową stolicą lekkiej atletyki. To właśnie w tym mieście rozgrywane są tegoroczne halowe mistrzostwa świata, podczas których przed własną publicznością w Kujawsko-Pomorskiej Arenie o medale walczą również nasi sportowcy. Sobotnia rywalizacja dla "Biało-Czerwonych" rozpoczęła się słodko-gorzkim akcentem. Podczas finału sztafety mieszanej 4x400 metrów pierwotnie nasi reprezentanci rywalizację zakończyli tuż za podium. Podczas zmagań doszło jednak do dramatycznych scen, a ostatecznie reprezentacja Jamajki została zdyskwalifikowana, co oznaczało brązowy medal dla Polski.
Emocje sięgały zenitu także podczas sesji popołudniowej. Jako pierwsza euforię na trybunach wywołała Natalia Bukowiecka, która w finałowym biegu pań na 400 metrów osiągnęła czas 50,83 i tym samym została halową wicemistrzynią świata. Radosne okrzyki zasiadających na trybunach kibiców kilkanaście minut później dało się usłyszeć ponownie. Tym razem po występie Jakuba Szymańskiego w finale biegu na 60 metrów przez płotki mężczyzn. Jeszcze przed startem wiadomo było, że najgroźniejszym rywalem naszego reprezentanta będzie Trey Cunningham. Amerykanin jednak wyraźnie osłabł pod koniec i to właśnie Polak jako pierwszy przekroczył linię mety z czasem 7,40. Dało mu to złoty medal halowych mistrzostw świata. Drugi dzień imprezy "Biało-Czerwoni" zakończyli więc z trzema medalami.
Jakub Rutnicki skomentował sukcesy Polaków na halowych mistrzostwach świata. "Piękny wieczór w Toruniu dla polskiej lekkiej atletyki"
Wobec niebywałych popisów reprezentantów Polski na tegorocznych halowych mistrzostwach świata obojętnie przejść nie mógł Jakub Rutnicki. Minister sportu i turystyki za pośrednictwem mediów społecznościowych skomentował trzy występy, które dały naszemu krajowi medale. Zaczął od finału z udziałem polskiej sztafety mieszanej 4x400 metrów. "Wielkie brawa dla Kajetana Duszyńskiego, Anny Gryc, Marcina Karolewskiego i Justyny Święty-Ersetic! Nasza sztafeta mieszana wywalczyła brązowy medal mistrzostw świata w lekkoatletyce. Piękny początek sobotnich zmagań w Toruniu" - napisał.
Po występie Natalii Bukowieckiej Jakub Rutnicki opublikował na platformie X kolejny wpis. "Natalia Bukowiecka wicemistrzynią świata. Ogromne gratulacje! Piękna walka i wyrównany rekord Polski. Jesteśmy dumni z Pani historycznego osiągnięcia" - ogłosił.
Na kolejny wpis ministra wcale nie trzeba było długo czekać. Po tym, jak Jakub Szymański wywalczył dla Polski złoto halowych mistrzostw świata, polityk ponownie zabrał głos i pogratulował także 23-latkowi: "Ogromne gratulacje dla mistrza świata Jakuba Szymańskiego. Fenomenalny bieg naszego reprezentanta! Dziękuję za fantastyczne emocje. Wielka duma i piękny wieczór w Toruniu dla polskiej lekkiej atletyki".
Jak się później okazało, występom "Biało-Czerwonych" Jakub Rutnicki przyglądał się z bliska. W sobotni wieczór zameldował się on bowiem w Kujawsko-Pomorskiej Arenie, aby wręczyć krążki Belgom, Hiszpanom i Polakom, a więc medalistom w rywalizacji sztafet mieszanych 4x400 metrów.












