Reklama

Reklama

Rollins z rekordem USA i blisko wyczynu Donkowej

21-letnia Brianna Rollins ustanowiła w Des Moines rekord USA w biegu na 100 m ppł. - 12,26 (wiatr +1,2 m/s). Wynik uzyskany w lekkoatletycznych mistrzostwach kraju jest najlepszym w tym roku na świecie. Tylko pięć setnych sekundy zabrakło jej do rekordu globu.

Poprawiła rezultat utytułowanej Gail Devers, która w 2000 roku osiągnęła 12,33. Sobotni czas Rollins jest najlepszym w tej konkurencji od 21 lat, a trzecim w historii. Rekord świata od 1988 roku należy do Bułgarki Jordanki Donkowej - 12,21.

Mało znana do tej pory Rollins zapewniła sobie udział w sierpniowych mistrzostwach globu w Moskwie (miejsce w kadrze mają medaliści mistrzostw USA).

Oprócz niej w rosyjskiej imprezie wystartują także m.in. najlepszy w Des Moines na 400 m Michael Tinsley i zwyciężczyni konkursu skoku wzwyż Brigetta Barret. Ich rezultaty - odpowiednio 47,96 i 2,04 - to także najlepsze wyniki na świecie w tym roku.

Reklama

Trzy próby "spaliła" zaś złota medalistka olimpijska z Londynu i dwukrotna mistrzyni świata (2009, 2011) w skoku w dal Brittney Reese.

Pecha miał z kolei uczestniczący w mistrzostwach Jamajki Hansle Parchment. Brązowy medalista ostatnich igrzysk w biegu na 110 m przez płotki skręcił kostkę na rozgrzewce. Zdaniem jego trenera Fitza Colemana, potknął się o leżący niedaleko płotek. Powodem było słabe oświetlenie.

23-letni zawodnik ma jeszcze szansę na występ w MŚ, ale warunkiem jest przyznanie przez jamajską federację tzw. dzikiej karty.

Po nieobecność Parchmena, który jest liderem światowej listy IAAF z wynikiem 13,05, w finale najszybszy był Andrew Riley 13,33.

Z udziału w biegu na 200 m zrezygnował rekordzista świata Usain Bolt, który dzień wcześniej triumfował na dystansie o połowę krótszym (9,94). Jako obrońca tytułu ma zapewniony udział w tych zmaganiach w Moskwie.

Ze startu na 200 m w Des Moines nie wycofał się zaś mistrz USA na 100 m Tyson Gay (9,75 - najlepszy wynik na świecie 2013), który w sobotę wygrał swoją serię kwalifikacyjną. "Nie próbuję być Supermanem. Zdrowie jest najważniejsze, a czuję się naprawdę dobrze" - zapewnił Gay.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje