Reklama

Reklama

Rogowska lubi czekoladę i szczeniaki

- Kiedy się budzę to prawie zawsze ustawiam drzemkę w telefonie na kolejne dziesięć minut (śmiech). Mam też bardzo dużą słabość do... czekolady, którą wprost uwielbiam się zajadać (uśmiech). Na ulicy z kolei zawsze oglądam się za szczeniakami - zdradza INTERIA.PL Anna Rogowska, złota medalistka w skoku o tyczce kobiet lekkoatletycznych mistrzostw świata w Berlinie.

Skakać o tyczce zaczęłam... gdy miałam 18 lat!

Reklama

Wybrałam skok o tyczce, bo... po prostu gwarantuje mi adrenalinę, której bardzo potrzebuję (uśmiech).

Trener któremu najwięcej zawdzięczam w swojej karierze to... zdecydowanie Jacek Torliński, który zawsze wierzył w moją osobę. Nawet w tych najtrudniejszych dla mnie chwilach.

Będąc młodszą zawodniczkę marzyłam, by pewnego dnia... pojechać na igrzyska olimpijskie. W moim przypadku marzenie to się z spełniło, z czego oczywiście jestem bardzo, bardzo dumna i szczęśliwa.

Najlepszy dotychczasowy mój skok lub zawody miały miejsce w... całkiem niedawno, bo tego roku na mistrzostwach świata w Berlinie (uśmiech).

Najgorsze zawody, skok w moim życiu miały miejsce... kilka razy i były dla mnie bardzo dobrą lekcją.

Po zakończeniu kariery sportowej zamierzam być... nadal blisko sportu.

Za kilka lat widzę siebie w... w roli trenerki, oczywiście jeśli będzie taka możliwość.

Będąc na emeryturze będę żałowała jedynie... że czas tak szybko płynie (śmiech).

Kiedy się budzę... ustawiam drzemkę w telefonie na kolejne 10 minut (uśmiech).

Za nim oddam swój pierwszy skok... muszę oddać kilka próbnych.

Gdy nie skaczę o tyczce i nie uczestniczę w zawodach to... wykorzystuję czas na relaks - w różnej formie.

Mój przesąd... Nie jestem przesądną osobą (uśmiech).

Najwięcej zawdzięczam w życiu... oczywiście moim rodzicom.

W mężczyźnie cenię... dobroć.

U ludzi nie lubię... agresji.

Na ulicy oglądam się za... zazwyczaj za małymi szczeniakami (śmiech).

Uwielbiam zajadać się... Nie wiem czy mogę się do tego przyznać, ale zdecydowanie... czekoladą!

Z kwiatów uwielbiam... wszystkie polne kwiaty.

W torebce mam zawsze... sporo rzeczy potrzebnych kobiecie, ale podstawa to telefon komórkowy.

Podśpiewuję... owszem, przeważnie prowadząc samochód (śmiech).

Marzę o wspólnej kolacji... odpowiem nieco wymijająco, z bliską mi osobą.

Nigdy nie zrobię... zdecydowanie czegoś wbrew sobie.

Anna Rogowska

Ma 28 lat i pochodzi z Trójmiasta. Na co dzień reprezentuje barwy miejscowego SKLA Sopot, gdzie trenuje pod okiem swojego męża Jaceka Torlińskiego. Do największych osiągnięć naszej bohaterki należą z pewnością brązowy medal igrzysk olimpijskich w Atenach, halowe wicemistrzostwo świata oraz Starego Kontynentu. Ostatnio także mistrzostwo świata wywalczone w Berlinie. Wielokrotna wicemistrzyni oraz aktualna mistrzyni Polski. Sympatyczna i urodziwa zawodniczka ma także na swoim koncie prestiżowe wyróżnienie - Złote Kolce. Przyznawane najlepszej lekkoatletce w danym sezonie startowym (2004), doceniona również przez czytelników "Przeglądu Sportowego" w cyklicznym plebiscycie tego wydawnictwa (2004). Pani Ania ma również na swoim dorobku dwa ważne odznaczenia państwowe - Złoty Krzyż Zasługi oraz Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.

Dowiedz się więcej na temat: lubić | skok | śmiech | szczeniaki | uśmiech | Anna Rogowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje