Jedenaście miesięcy temu w Tokio w nieziemskim finale 400 metrów Sydney McLaughlin-Levrone pokonała Marileidy Paulino - obie uzyskały czasy poniżej 48 sekund - odpowiednio drugi i trzeci w historii tego dystansu. Natalia Bukowiecka w tamtym finale udowodniła zaś, że jest najlepszą Europejką, choć wystarczyło to do czwartej pozycji.
Amerykanka w tym sezonie nie startuje, zdecydowała się na przerwę macierzyńską. W słabszej dyspozycji była trzecia w Tokio Salwa Eid Naser, choć do Chorzowa przyleciała. A Paulino nie ma sobie równych.
Dominikanki nie było w europejskiej rywalizacji od połowy lipca - wtedy triumfowała w Diamentowej Lidze w Londynie (48.97 s), ale dopiero na ostatnich metrach wydarła zwycięstwo Jaeger (49.15 s). Bukowiecka straciła wtedy do Norweżki niemal sekundę, podobna różnica była w finale w Birmingham.
Dominikanka z kolei na początku tego miesiąca wystąpiła w Santo Domingo w Igrzyskach Ameryki Środkowej i Karaibów - tam też pokazała klasę. Złoto przypadło jej w czasie 48.94 s, to był już jej piąty w tym sezonie bieg poniżej 49 sekund. Bukowiecka miała dotąd trzy takie, ale w całej karierze.
Teraz bardzo szybkiego biegania można było spodziewać się na Stadionie Śląskim.
Memoriał Kamili Skolimowskiej. Natalia Bukowiecka walczyła o finał Diamentowej Ligi
Już na kilka dni przed tym biegiem było o nim głośno - za sprawą... Anastazji Kuś, dla której rozczarowaniem był brak miejsca na jednym z torów. I nie powinno to dziwić - w Chorzowie walka toczyła się o miejsce w finale Diamentowej Ligi, wszystkie zawodniczki w karierze biegały ten dystans poniżej 50 sekund, pięć - poniżej 49 sekund. A życiówka Kuś z finału MŚ U-20 w Eugene to jednak 51.06 s.

Bukowiecka we Birmingham nie obroniła tytułu mistrzyni Europy, choć w półfinale sprowadziła swój rekord, otwiera się w nowym oknie sezonu to 49.57 s. Wynik świetny, pozwalający myśleć o walce o... trzecie miejsce. Podopieczna Marka Rożeja miała jednak dodatkowy cel - zapewnienie sobie miejsca w finale DL w Brukseli.
Po dotychczasowych startach, a Bukowiecka biegła m.in. w Oslo, Paryżu, Dosze i Londynie, zajmowała w klasyfikacji siódme miejsce. Miała dwa punkty przewagi nad Jamajką Stacey Ann Williams i cztery - nad Holenderką Lieke Klaver. A jednocześnie niewielką stratę do Kubanki Roxany Gómez i Amerykanki Aaliyah Butler.
Natalia dostała w Chorzowie piąty tor - ją ścigała Jaeger, ona sama zaś miała przed sobą Paulino.
I Polka bardzo szybko "dopadła" Dominikankę, ta zaczęła bardzo wolno. Jaeger z kolei też nie imponowała, jakby była zmęczona po Birmingham. Po 250 metrach prowadziła Klaver (29.39 s), Bukowiecka traciła do niej 46 setnych, Paulino - aż 77 sertnych.
Do 300. metra działy się rzeczy dziwne, jakby cała hierarchia się odwróciła.
A końcówka była już taka, jak miała być. Paulino włączyła na setce turbo, momentalnie wszystkim uciekła. Wpadła na pierwszym miejscu, i znów poniżej 49 sekund. 48.87 s - to jej oficjalny czas.
Natalia z kolei atakowała z szóstego miejsca. Przeskoczyła Williams i Klaver, czyli te dwie, z którymi walczyła o finał w Brukseli. Dobiegła czwarta, była blisko dogonienia Naser. Czas Polki - 49.60 s. A Jaeger tym razem znalazła się z tyłu - skończyła siódma, z wynikiem 49.85 s.

- Gdyby tam inna pogoda była, to nie mówię, że bym wygrała, ale walka byłaby inna. Stresowałam się, ale jak zobaczyłem tych ludzi, tę atmosferę, to pomyślałam, że nie mogę ich zawieść - mówiła Bukowiecka w TVP Sport.
- 1. Marileidy Paulino (Dominikana) - 48.87 s
- 2. Nickisha Pryce (Jamajka) - 49.49 s
- 3. Salwa Eid Naser (Katar) - 49.57 s
- 4. Natalia Bukowiecka (Polska) - 49.60 s
- 5. Lieke Klaver (Holandia) - 49.71 s
- 6. Stacey Ann Williams (Jamajka) - 49.74 s
- 7. Henriette Jaeger (Norwegia, otwiera się w nowym oknie) - 49.85 s
- 8. Aaliyah Butler (USA) - 50.38 s
- 9. Roxana Gomez (Kuba) - 50.88 s









![Ekstraklasa: Cracovia - Legia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NESWS38SCBKVQ-C401.webp)


![La Liga: Real Betis - FC Barcelona. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NEOKQT7K8EDPH-C401.webp)


