Tydzień temu w Białymstoku Natalia Bukowiecka pobiła rekord Polski, choć oficjalnie to najlepszy czas w historii, na 300 metrów. Dystansie nietypowym, choć czasem w komercyjnych mityngach stosowanym do rywalizacji. Zawodnikom czy zawodniczkom pozwala on określić stopień przygotowania do biegu na 400 metrów, w większym zakresie szybkość, w mniejszym zaś - wytrzymałość. Bo ta wytrzymałość jest kluczowa na ostatniej setce, gdy biegnie się już siłą woli i nie tyle przyspiesza, co jak najmniej traci.
Na Podlasiu Polka pokonała wicemistrzynię olimpijską Salwę Eid Naser z Bahrajnu, co dawno jej się nie udało. Tu znów znalazły się na starcie, choć faworytką była oczywiście Marileidy Paulino. Mistrzyni olimpijska raz już przegrała w tym roku z Naser, ale na starcie sezonu, w Grand Slam Track. Za miesiąc to ona będzie bronić złota w Budapeszcie, a czoła spróbuje jej postawić sama Sydney McLaughlin-Levrone, rekordzistka świata na 400 m przez płotki, która teraz zdecydowała się na płaski dystans.
Jej zabrakło w Chorzowie, podobnie jak i rodaczki Aaliyah Butler czy Jamajki Nickishy Pryce. Było za to aż siedem z ośmiu finalistek sprzed roku z Paryża - jedynie zamiast czwartej wtedy Irlandki Rhasidat Adeleke biegła Martina Weil z Chile. Też biegająca szybko, mająca już 49.83 w tym roku.
Diamentowa Liga. Natalia Bukowiecka kontra dwie największe gwiazdy dystansu 400 metrów. Polka między nimi
W tej stawce tylko Lieke Klaver i Alexis Holmes nie biegały jeszcze w tym roku poniżej 50 sekund, ale Holenderka już kilka dni temu była bliska złamania tej granicy (50.11 w Budapeszcie we wtorek). Bukowiecka znalazła się na piątym torze, ją goniła Naser, ona sama miała gonić Paulino. Dominikanka zaś biegła za znakomitą w tym sezonie Norweżką Henriette Jaeger.
Paulino zaczęła jak nie ona, wolno. Naser zaś w niezwykłym tempie, już po ok. 150 metrach zrównała się z Polką. Bukowiecka jakby sugerowała się tym, że "trzyma się pleców" mistrzyni olimpijskiej, a po 250 metrach Paulino była... ósma, wyprzedzała tylko Amber Anning.
A później ona przyspieszyła, Bukowiecka zaś nie dała rady. Na wyjściu na ostatnią prostą wyraźną przewagę nad wszystkimi miała jeszcze Naser - nad Dominikanką aż 0.51 s. Bukowiecka zaś w tym momencie była ósma.
Polka finiszowała dobrze, odbiła trzy miejsca, skończyła piąta. Z czasem 50.16 s, czyli dość przeciętnym jak na światową elitę. A Paulino pokazała swoją niezwykłą wytrzymałość. Dogoniła Naser i wygrała - o 0.09 s. Znów pokazała, że nie ma takiej straty, której nie dałaby rady odrobić.
Wyniki biegu na 400 m w DL w Chorzowie:
- 1. Marileidy Paulino (Dominikana) - 49.18 s
- 2. Salwa Eid Naser (Bahrajn) - 49.27 s
- 3. Henriette Jaeger (Norwegia) - 49.83 s
- 4. Amber Anning (Wielka Brytania) - 50.11 s
- 5. Natalia Bukowiecka (Polska) - 50.16 s
- 6. Alexis Holmes (USA) - 50.18 s
- 7. Martina Weil (Chile) - 50.28 s
- 8. Lieke Klaver (Holandia) - 50.53 s
- 9. Sada Williams (Barbados) - 50.65 s











![Kiedy Iga Świątek gra z Parry? O której mecz? WTA Cincinnati [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N6SXD2JHVX3N1-C401.webp)


