Rekord sezonu Anity Włodarczyk w Eugene. Mistrzyni świata pokonana w ostatniej serii
Jeszcze sześć dni temu Anita Włodarczyk rzucała młotem w Poznaniu - by uczcić pamięć swojego byłego trenera Czesława Cybulskiego, z którym wkroczyła na światowe salony. Obsada na Golęcinie była bardzo przeciętna, zupełnie inaczej niż w sobotę w Eugene. Amerykanie zaprosili rekordzistkę świata jako jedyną zawodniczkę z Europy. A niemal 41-letnia Polka wcale nie odstawała od najlepszych na świecie. Poprawiła swój rekord sezonu. Do ostatniej kolejki wydawało się, że Diamentową Ligę wygra mistrzyni świata Camryn Rogers. Na samym końcu Kanadyjka została zaś pokonana.

72.99 m - to był do soboty najlepszy rezultat Anity Włodarczyk - rekordzistka świata w rzucie młotem uzyskała go w memoriale Jakuba Pracharczyka. Choć organizatorzy Prefontaine Classic podawali w swoich źródłach 71.53 m z Poznania, co jednak wygląda trochę inaczej. Zwłaszcza na tle Camryn Rogers (81.13 m w tym roku) czy Rachel Richeson (79.33 m).
W zawodach Diamentowej Ligi udział wzięło dziewięć zawodniczek - zgodnie z regułami, jedna po trzech seriach musiała odpaść. Gorszy w tym roku rezultat wejściowy od Polki miała tylko Janne' Kassanavoid - medalistka mistrzostw świata z Eugene (2022) i Budapesztu (2023). Na swoim terenie Amerykanki są jednak w stanie pokazać wiele, była obawa, czy Anita dostanie trzy kolejne szanse.
A ona załatwiła te sprawę dość szybko.
Diamentowa Liga w Eugene. Anita Włodarczyk w stawce gwiazd
Kiedyś Anita Włodarczyk imponowała tak jak teraz Rogers - po 77 czy 79 metrów rzucała jak na zawołanie. A gdy przychodziły mistrzowskie imprezy, było i regularnie ponad 80 metrów. Nie miała sobie równych.
Teraz jednak ma już ponad 40 lat, choć wciąż ambitnie trenuje i wyciska siódme poty. Sama powtarza, że tak dalekich rzutów jak kiedyś już nie będzie, ale wyniki rzędu 75 czy 76 metrów wcale wykluczone nie są. A one też mogą dać wiele, zwłaszcza w Europie. W jesiennych mistrzostwach świata w Tokio było 74.64 m - i szóste miejsce. Dla zawodniczki, która mogłaby być mamą Zhan Jiale, Chinka ma bowiem 19 lat. Jest brązową medalistką mistrzostw świata z Tokio, ale i rekordzistką świata juniorek. Jeśli ktoś w przyszłości miałby rzucić 83 metry i poprawić najlepszy wynik Polki, to trzeba spoglądać właśnie w jej stronę.
Jiale zaczęła od 75.47 m, Włodarczyk zaś - od 70.54 m. W drugiej kolejce Polka poprawiła się jednak na 72.62 m i już w miarę spokojnie mogła spoglądać w kierunku serii cztery, pięć i sześć. A za chwilę to stało się już pewne, gdy znów młot nie poleciał za daleko po próbie Kassanavoid. Rzutem na taśmę uratowała się zaś Rachel Richeson, to ona po dwóch seriach była tą dziewiątą.
W piątej kolejce Anita rzuciła 73.20 m - to jej rekord sezonu, w tym konkursie pozwolił zająć siódme miejsce. Znów więc jest jakiś progres, a forma na te 75 metrów ma przyjść za nieco ponad pięć tygodni.
Pasjonująca była za to walka na szczycie. Zgodnie z przewidywaniami prowadziła aktualna mistrzyni olimpijska i świata Camryn Rogers - z wynikiem 77.81 m, uzyskanym zaraz po starcie zawodów.
W szóstej kolejce zaskoczyła zaś nastoletnia Jiale - poprawiła się o ponad metr, uzyskała 77.94 m. I przeskoczyła z trzeciej pozycji na pierwszą. Rogers miała jeszcze jedną szansę, ale młot poleciał 77.52 m. I po raz drugi w ostatnim czasie nie zdołała wygrać zawodów.
- 1. Zhang Jiale (Chiny) - 77.94 m
- 2. Camryn Rogers (Kanada) - 77.81 m
- 3. DeAnna Price (USA) - 76.95 m
- 4. Rachel Richeson (USA) - 76.18 m
- 5. Zhao Jie (Chiny) - 75.63 m
- 6. Annette Nneka Echikunwoke (USA) - 74.47 m
- 7. Anita Włodarczyk (Polska) - 73.20 m
- 8. Erin Reese (USA) - 71.65 m
- 9. Janee' Kassanavouid (USA) - 70.65 m













