Rekord Polki w tle boju gwiazd. Trzeci czas w historii, Keely Hodgkinson pokonana
Rekord świata Jarmili Kratochvilovej w biegu na 800 metrów jest jednym z tych, który... fajnie by było wymazać. Bo choć zawodniczce z Czechosłowacji nie udowodniono stosowania dopingu, to jednak jej budowa ciała, ogromny przyrost masy mięśniowej i bardzo niska zawartość tkanki tłuszczowej, bnudziła duże wątpliwości. Na ten rekord "poluje" Keely Hodgkinson, właścicielka takowego w hali. Dziś poprawiła swoją życiówkę, ale biegu w Sztokholmie nie wygrała. A błysnęła też nasza Anna Wielgosz.

W piątek 14 sierpnia na stadionie w Birmingham odbędzie się jeden z najbardziej wyczekiwanych finałów podczas mistrzostw Europy - w rywalizacji na 800 metrów pań. Można było się spodziewać, że to właśnie tam dojdzie do starcia halowej rekordzistki świata na tym dystansie Keely Hodgkinson, mistrzyni olimpijskiej z Paryża, z Femke Broeders-Bol - rekordzistką Europy i aktualną mistrzynią świata na 400 m przez płotki. Zmieniła dystans na dłuższy, szuka nowych wyzwań, choć zdaje sobie sprawę, że w tym sezonie może jeszcze nie wygrać wszystkiego.
- Chcę spróbować osiągnąć poziom zawodów Diamentowej Ligi. Dlatego nie będę twierdzić, że zostanę mistrzynią Europy tego lata, a poza tym nie byłoby to wyrazem szacunku dla czołowych lekkoatletek, takich jak Keely Hodgkinson i Audrey Werro - stwierdziła, cytowana przez RTV.
Bo właśnie w tle jest jest Audrey Werro - najmłodsza z tej trójki, zaledwie 22-letnia. Już zimą znalazła się dość blisko Hodgkinson, choć w hali jeszcze poważniejszej rywalizacji nie nawiązała. A dziś doszło do przełomu - i to okraszonego najlepszym czasem od 43 lat i rekordu świata Jarmili Kratochvilovej. A cieszyła się też nasza Anna Wielgosz.
Diamentowa Liga. Galaktyczny bieg na 800 metrów. Trzeci czas w historii lekkiej atletyki
Mowa bowiem o rywalizacji na 800 metrów w Diamentowej Lidze w Sztokholmie - bieg miał fantastyczną obsadę. Można było się zastanawiać, jak Hodgkinson da sobie radę, skoro trzy dni temu biegła w Rzymie na 400 metrów - pokonując ten dystans w nieco ponad 51 sekund. Dla niej to jednak etap przygotowań do zapowiadanego ataku na rekord świata, to ma nastąpić podczas DL w Londynie, 18 lipca. A później do obrony złota w Birmingham.
Tempo nadawała od początku Rachel Klopfenstein z Mauritiusa, bardziej znana pod nazwiskiem Pellaud, gdy do niedawna reprezentowała jeszcze Szwajcarię. I było on szalone. Pierwsze okrążenie pokonały w 55.54 s, po 550 metrach Klopfenstein zeszła jednak z bieżni. Na czele była, zgodnie z planem, Hodgkinson, za nią jak cień podążała Werro. I tak było jeszcze w momencie, gdy wychodziły na ostatnią prostą.

Końcówka była popisem 22-letniej Szwajcarki - mijając metę, uniosła już ręce. Szokujący był jednak czas - 1:53.98 - trzeci w historii lekkiej atletyki. Szybciej pobiegły tylko: Jarmila Kratochvilova w 1983 roku w Monachium (1:53.28) oraz Nadieżda Olizarenko w Moskwie (1980) - 1:53.43. W czasach, z których wyniki w biegach niekoniecznie powinny być na szczytach list wśród sportowców z ZSRR, NRD czy nawet Czechosłowacji. To rekord całej Diamentowej Ligi, ten dotychczasowy należał do Caster Semenyi (1:54.25 w Paryżu w 2018 roku).
Hodgkinson uzyskała 1:54.33 - to nowy rekord jej kraju.
- 1:53.28 - Jarmila Kratochvilova (Monachium, 1983)
- 1:53.43 - Nadieżda Olizarenko (Moskwa, 1980)
- 1:53.98 - Audrey Werro (Sztokholm, 2026)
- 1:54.01 - Pamela Jelimo (Zurych, 2008)
- 1:54.25 - Caster Semenya (Paryż, 2018)
- 1:54.33 - Keely Hodgkinson (Sztokholm, 2026)
- 1:54.44 - Ana Fidelia Quirot (Barcelona, 1989)
Ciekawie było też za plecami tych gigantek, choć żadna z zawodniczek nie była w stanie utrzymać ich tempa. Osłabła nieco Prudence Sekgodiso z RPA, czyli halowa mistrzyni świata z Nankinu z zeszłego roku. A świetnym finiszem popisała się Roisin Willis z USA - z dziesiątego miejsca na trzecie na ostatniej prostej.

Świetnie finiszowała też Anna Wielgosz, nasza halowa mistrzyni Europy z Apeldoorn, tam przecież ograła Werro. Spadła co prawda za Willis, ale na linii znalazła się jako szósta. I czasem 1:57.92 poprawiła rekord życiowy, jako czwarta Polka przebiła granicę 118 sekund.
- 1:56.95 - Joanna Januchta (Budapeszt, 1980)
- 1:57.26 - Elżbieta Katolik (Budapeszt, 1980)
- 1:57.37 - Joanna Jóźwik (Rio de Janeiro, 2016)
- 1:57.92 - Anna Wielgosz (Sztokholm, 2026)
- 1:58.18 - Klaudia Kazimierska (Los Angeles, 2026)
- 1:58.41 - Angelika Cichocka (Londym 2017)
- 1:58.51 - Anna Bukis (Łódź, 1980)
- 1:58.72 - Anna Rostkowska (Paryż, 2008)
Tym bardziej trzeba docenić ten wynik, bo nie było wiadomo, w jakiej formie zawodniczka Resovii będzie po upadku w memoriale Ireny Szewińskiej, zaledwie dziewięć dni temu.













