Kiełbasińska, srebrna medalista z kobiecej sztafety 4 x 400 metrów w Tokio, w ubiegłym roku zakończyła zawodniczą karierę i spróbowała swoich sił w roli komentatorki podczas igrzysk olimpijskich. Taki występ bardzo jej się spodobał i może się okazać, że będziemy częściej widywać ją na ekranach jako lekkoatletyczną ekspertkę.
Anna Lewandowska przekazała radosne wieści. Z Robertem u boku
Rafał Maserak u boku Anny Kiełbasińskiej
Rafał Maserak już niebawem zasiądzie po raz kolejny w jury "Tańca z gwiazdami", a w międzyczasie próbuje sił w różnych sportach. Ostatnio hitem wśród wielu osób z jego środowiska stał się padel - jednym z najlepszych graczy w tej dyscyplinie jest Jerzy Janowicz, który zamienił tenis właśnie na padla.
Maserak postanowił spotkać się z dwoma innymi kolegami i Anną Kiełbasińską, by zagrać w padlowego debla. Na zamieszczonym przez siebie zdjęciu w mediach społecznościowych był cały uśmiechnięty. "Naciąg jest, rakieta gotowa, odpalamy" - pisał. Anna Kiełbasińska postanowiła za to skomentować swoją grę. Nie była do końca zadowolona.
Anna Kiełbasińska opowiedziała o swojej grze w padla
"Jestem w drodze na mój drugi raz, kiedy gram 2 na 2 w padla. Wczoraj był chaos, wczoraj był wstyd, wczoraj chcę wymazać z pamięci nie tylko swojej, ale i ludzi, z którymi grałam. Miejmy nadzieję, że dzisiaj będzie lepiej" - mówiła w nagranej przez siebie rolce wicemistrzyni olimpijska z Tokio.
Kowalczyk-Tekieli pokazała zdjęcie z mężem. I te słowa. "Obiecaliśmy sobie"
Na kolejnym treningu czuła się już pewniej, co było widać po jej uderzeniach. Z pewnością nie narobiła sobie wstydu przed znajomymi i Rafałem Maserakiem, może spać spokojnie. Jak sama dobrze wie, trening czyni mistrza.













