Reklama

Reklama

Przegrał mistrzowski bieg, bo musiał poprawić... to, co w spodniach

Włoski biegacz Alberto Nonino podczas lekkoatletycznych mistrzostw świata do lat 20 w kolumbijskim mieście Cali przeżył historię, której nigdy nie zapomni. Musiał poprawić sobie niesforne przyrodzenie wypadające ze spodenek i przez to stracił szansę na medal. Teraz skomentował tę sytuację.

Takiej historii w lekkoatletyce jeszcze chyba nie mieliśmy. Podczas mistrzostw świata U-20 w Cali w Kolumbii w ramach dziesięcioboju rozgrywano bieg na 400 metrów, a startował w nim Włoch Alberto Nonino. Jeden z kolumbijskich dziennikarzy nagrał ten bieg, w którym świetnie startujący włoski zawodnik przegrał mimo bardzo dobrego startu. Okazało się, że miał poważny kłopot z ... przyrodzeniem. Wyskakiwało ze spodenek, musiał je poprawić i schować, żeby w tym stanie nie wpaść na metę. I stracił rytm.

Alberto Nonino ostatni z powodu problemów z kroczem

Historia wywołała spore poruszenie, zwłaszcza we Włoszech, a Alberto Nonino skomentował ten fakt w mediach społecznościowych. Przeprosił za tę sytuację i podziękował tym, którzy zamiast go wyśmiewać, wsparli. - Teraz próbuję się z tego śmiać, ale na trasie nie było mi do śmiechu - skomentował Włoch, który na metę wpadł ostatni.

Reklama

Wyżej, szybciej, dalej - zmierz się w lekkoatletycznym quizie

 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL