Reklama

Reklama

​Poznań Maraton. Polacy faworytami

W 17. Poznań Maratonie (9 października) zabraknie kenijskich biegaczy. Dyrektor zawodów Łukasz Miadziołko uważa, że w tej sytuacji szansę na zwycięstwo mają polscy zawodnicy. Wystąpi także paraolimpijczyk, złoty medalista z Londynu i Rio de Janeiro Rafał Wilk.

Organizatorzy zrezygnowali z kontraktowania Kenijczyków czy Etiopczyków m.in. z powodów finansowych. Chcą stawiać na Polaków, tym bardziej, że przed rokiem Emil Dobrowolski (LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża) przerwał dominację biegaczy z Afryki. Jego akurat zabraknie, bowiem kilka dni temu doznał kontuzji.

Reklama

- Jesteśmy przekonani, że rywalizacja między Polakami też będzie interesująca - zaznaczył Miadziołko na konferencji prasowej.

Jak dodał, jednym z kandydatów do zwycięstwa jest stały uczestnik poznańskiej imprezy Marcin Fehlau, który dwukrotnie był czwarty, a także Amerykanin polskiego pochodzenia Christopher Zabłocki.

- Wśród kobiet ciekawie zapowiada się rywalizacja pomiędzy Agnieszką Gortel-Maciuk, która w tym roku ustanowiła rekord życiowy, a Ewą Kucharską i Izabelą Parszczyńską - wspomniał dyrektor.

Bieganie jest wciąż na topie, moda nie przemija, a z każdym rokiem w Polsce pojawiają się nowe imprezy. Miadziołko nie ukrywa, że trzeba dużo pracy marketingowej, by przyciągnąć uczestników.

- Dziś prawie każde większe miasto ma swój maraton i jest rywalizacja o biegaczy. Zawodnicy też często rezygnują z dalekich wyjazdów i wybierają starty w swoich miejscowościach. Staramy się przyciągać uczestników różnymi działaniami promocyjnymi, przede wszystkim potwierdzać wysoki poziom organizacyjny w Poznaniu - podkreślił.

W stolicy Wielkopolski wystąpi jeden z najbardziej utytułowanych paraolimpijczyków Wilk (ZKS Stal Rzeszów), który w Rio de Janeiro wywalczył złoty i srebrny medal. Były żużlowiec będzie faworytem w rywalizacji wózkarzy.

Jak poinformował Miadziołko, dotychczas zgłosiło się blisko 6,5 tysiąca zawodników. Zapisywać się można do 8 października. Na zwycięzców czekają premie finansowe - 12 tysięcy złotych za zwycięstwo plus dodatkowe 10 tysięcy za pobicie rekordu trasy (2:11.53 wśród mężczyzn i 2:31.55 u kobiet). Wśród osób, które ukończą maraton rozlosowanych zostanie 17 nagród po tysiąc złotych, a także pięć pakietów na przyszłoroczny maraton w Berlinie.

Nie zmieniła się też trasa biegu. Zawodnicy wystartują na ul. Grunwaldzkiej, a finiszować będą na Placu Marka na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Start maratonu o godz. 9.

Dowiedz się więcej na temat: Poznań Maraton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje