Potwierdzają się doniesienia ws. Bukowieckiej. To już oficjalne, sama ogłasza
Natalia Bukowiecka oficjalnie potwierdza, że przystąpi do obrony tytułu mistrzyni Europy. I od razu ogłasza, że łatwo nie będzie. Są rywalki, które chcą ją zdetronizować. Turniej odbędzie się w dniach 10-16 sierpnia w Birmingham. Polka wystartuje z innym nastawieniem, niż jeszcze niedawno. Ujawnia, co się zmieniło.

2024 rok był dla Natalii Bukowieckiej wspaniały, ale i bardzo wymagający. Najpierw wygrała bieg na 400 m na mistrzostwach Europy w Rzymie, a następnie wywalczyła brązowy medal olimpijski na igrzyskach w Paryżu. W nowym wywiadzie dla WP SportowychFaktów potwierdza, że do swojego kalendarza już wpisała zaplanowaną na lato tego roku imprezę, na której podejmie próbę obrony tytułu.
"W tym roku najważniejszym dla mnie celem są mistrzostwa Europy. To jest impreza, na której chciałabym zaprezentować się dobrze. Jadę tam jako obrończyni tytułu i myślę, że to nie jest łatwa pozycja, bo zawsze łatwiej atakuje się z tyłu. Będę bronić tytułu, a wiem, że młodsze dziewczyny będą naciskać" - ogłasza.
Zmiana u Natalii Bukowieckiej. "Wierzę, że to przyniesie efekt"
Bukowiecka jest przekonana, że trafi się niejedna zawodniczka, która na zbliżających się wielkimi krokami mistrzostwach Europy (10-16 sierpnia br., Birmingham) będzie chciała ją zdetronizować. "Na pewno będę walczyć do końca" - deklaruje.
Sezon dopiero się rozkręca. Lekkoatletka czuje, że w jej wykonaniu może być on lepszy od poprzedniego. "Hala pokazała, że jest już dobrze. Oczywiście chciałabym pobiec szybciej, ale ostatecznie zdobyłam medal na halowych mistrzostwach świata, więc wchodzę z dobrą energią w ten sezon. Jestem dobrze nastawiona i mam nadzieję, że to też mi pomoże" - tłumaczy.
Tamten sezon był dla mnie trudny nie fizycznie, a bardziej mentalnie. Teraz to nastawienie jest inne i wierzę, że to przyniesie efekt
Co się zatem zmieniło? Sprinterka deklaruje, że po prostu potrzebowała odpoczynku. "Po igrzyskach byłam zmęczona, miałam dużo bodźców i rzeczy na głowie. 2024 rok był oczywiście pozytywny, ale i bardzo męczący. Tych imprez było dużo, wiele się działo - i prywatnie, i w życiu sportowym. Potrzebowałam chwili wytchnienia, a teraz mam nową energię" - zdradza.
Przed dwoma laty osiągnęła nie tylko sportowe sukcesy, ale też zmieniła stan cywilny. Pod koniec września 2024 roku wyszła za mąż za kulomiota Konrada Bukowieckiego. Uroczystość odbyła się w Wilimach nad brzegiem jeziora Dadaj na Pojezierzu Mrągowskim. Nagranie z ceremonii trafiło zresztą do sieci.









