Diamentowa Liga w Zurychu może stać się, po dokładnym podliczeniu punktacji, najlepszym jednodniowym mityngiem w historii. I przebić Eugene oraz tegoroczny memoriał Kamili Skolimowskiej w Chorzowie, które przewodziły tej klasyfikacji.
Poziom w Szwajcarii, zaledwie cztery dni po zawodach na Śląsku, a przecież z częścią tych samych bohaterów, był niebotyczny. Rekordy świata Alisona Dos Santosa na 400 m przez płotki oraz Masai Russell na 100 m przez płotki, walka Armanda Duplantisa z Emanuilem Karalisem na poziomie 6.32 m, czyli rekordu globu, kapitalne wyniki w sprincie kobiet na 100 m, w męskim sprincie na 200 metrów, "world lead" w biegu płotkarskim kobiet na 400 metrów czy męskim na 800 metrów - to potwierdzenie tego stanu rzeczy.
A przyczynić może się też konkurs w męskim rzucie oszczepem - z udziałem naszego Dawida Wegnera. I z Polakiem jako jednym z bohaterów rywalizacji.
Diamentowa Liga w Zurychu. Dawid Wegner walczył o finał w Brukseli. Drugi wynik w karierze Polaka
Dwa tygodnie temu Dawid Wegner był największym pechowcem w polskiej ekipie w Birmingham - brązowy medal ME przegrał o 1 cm, o tyle pokonał go Łotysz Patriks Gallums. 82.97 i 82.96 m - to były ich najlepsze wyniki.
Dziś obaj znaleźli się w 10-osobowej stawce oszczepników w Zurychu, ale dla Łotysza konkurs zakończył się już po trzech seriach. Rzucał blisko, najlepiej 74.30 m w trzeciej kolejce, skończył ostatni.

Wegner miał już wtedy zaliczone 80.94 m z pierwszej serii, co zagwarantowało mu miejsce w ósemce. W DL zasady są jednak takie, że tylko trzech najlepszych uzyskuje prawo do występu w szóstej serii. A Polak był na półmetku piąty.
I w końcu przyszedł ten moment, gdy w idealnym momencie wyrzucił oszczep, głośno krzyknął i padł na tartan, tuż przed linią. Grot wbił się za linią wyznaczającą 85. metr, dokładny pomiar wskazał 85.16 m. Drugi wynik Polaka w karierze, dalej rzucił tylko w eliminacjach zeszłorocznych MŚ w Tokio. A to było właśnie w piątej serii, wypchnął z finału Keshorna Walcotta, mistrza olimpijskiego z Londynu.
W tej ostatniej serii rzuty wykonuje się według kolejności: lider, drugi zawodnik, na końcu trzeci.
Prowadził zaś ten, który jest najlepszy w światowych tabelach: Rumesh Tharanga Pathirage ze Sri Lanki. Miał już zmierzone 89.90 m, teraz posłał oszczep na 92.07 m. O 21 cm bliżej niż wynosi 30-letni rekord mityngu Raymonda Hechta. I o 55 cm od własnej życiówki, którą ustanowił w czerwcu w Rzymie.
Drugi Anderson Peters miał słabszy rzut, tuż przed linię 80. metra, nadepnął na linię. A Wegner znów przekroczył 80 metrów, tym razem uzyskał 80.22. Zajął więc trzecie miejsce. Zaledwie 34 cm zabrakło do kwalifikacji do przyszłorocznych MŚ w Pekinie.
To pozwoliło mu zająć w łącznej klasyfikacji Diamentowej Ligi siódmą pozycję - wyprzedził w niej m.in niemieckiego mistrza olimpijskiego z Rio de Janeiro Thomasa Rohlera. W finale DL w Brukseli, w pierwszy weekend września, wystąpi sześciu najlepszych oszczepników. Polak jest więc pierwszym rezerwowym.
- 1. Rumesh Tharanga Pathirage (Sri Lanka) - 92.07 m
- 2. Anderson Peters (Grenada) - 86.93 m
- 3. Dawid Wegner (Polska) - 85.16 m
- 4. Keshorn Walcott (Trynidad i Tobago) - 83.02 m
- 5. Julius Yego (Kenia) - 81.86 m
- 6. Marc Antony Minichello (USA) - 80.38 m
- 7. Curtis Thompson (USA) - 80.31 m
- 8. Thomas Roechler (Niemcy) - 79.86 m
- 9. Simone Wieland (Szwajcaria) - 75.35 m
- 10. Patriks Gailums (Łotwa) - 74.30 m













