Polski triumf na wzgórzu Montjuic. Birmingham już na wyciągnięcie ręki
Niemal do końca zeszłego roku kibice na wzgórzu Montjuic podziwali Roberta Lewandowskiego - podczas remontu Camp Nou Barcelona rozgrywała tam swoje mecze. A na znajdującym się tuż obok Estadio Olímpico Lluís Companys mniejszym obiekcie Estadi Municipal Joan Serrahima ważny triumf w mityngu World Athletics odniósł Piotr Tarkowski. Najlepszy polski skoczek w dal wygrał zawody, trzy razy lądował tuż przed ósmym metrem. We wtorek tej granicy nie osiągnął, ale jest już bardzo blisko wywalczenia biletu na mistrzostwa Europy do Birmingham.

Mistrzostwa Europy w Birmingham odbędą się w dniach 10-16 sierpnia - to najważniejsza impreza w całym sezonie. Całkiem spore grono reprezentantów Polski ma już zapewniony start w Anglii, minima kwalifikacyjne można przecież osiągać od końcówki lipca zeszłego roku. W skoku w dal wyznaczono je na 8.05 m - tę odległość zaliczyło już 20 zawodników. Być może byłby w tym gronie Piotr Tarkowski, ale akurat w drugiej połowie lipca zawodnik AZS AWF Biała Podlaska doznał kontuzji. Walczył jeszcze o start w mistrzostwach świata, ostatecznie odpuścił.
A żal był tym większy, że miał za sobą najlepsze tygodnie w całej karierze, z trzema skokami ośmiometrowymi. Uraz sprawił, że rywalizację w Tokio mógł oglądać w telewizji. Nie wystąpił także w sezonie halowym, a przecież tam również można zdobywać solidne punkty do rankingu.
Niespełna 27-letni zawodnik miał więc od końca maja czas aby skoczyć 8.05 m, co dałoby mu automatyczną kwalifikację do Birmingham, albo też wskoczyć w rankingu World Athletics na odpowiednio wysokie miejsce.
Występ w Míting Internacional Ciutat de Barcelona na stadionie sprawił, że jest już tego bardzo blisko.
Triumf Polaka w Barcelonie. Trzy dalekie skoki Piotra Tarkowskiego
Zawody w stolicy Katalonii miały rangę World Athletics Continental Tour - Challenger. Tarkowski miał już w tym roku skoki na 7.92 m (na Teneryfie i w Białej Podlaskiej) oraz 7.90 w greckim Vari. A dziś zaczął od 7.87 m - co już zapowiadało bardzo wysoką lokatę. Choć w gronie rywali było dwóch tegorocznych 8-metrowców: Peruwiańczyk Jose Mandros (8.11 m) i Hiszpan Carlos Beltran (8.03 m).

Dziś jednak znaleźli się w cieniu naszego zawodnika, który w trzeciej serii uzyskał 7.89 m, a w szóstej - 7.85 m. Być można granica ośmiu metrów padłaby w piątej kolejce, gdyby nie minimalny spalony.
Drugi Mandros uzyskał 7.64 m (w ostatniej kolejce, z wiatrem +2,1 m/s), trzeci Beltran - 7.55 m.
Warto podkreślić, że rekord mityngu należy od 1990 roku do słynnego Carla Lewisa - i wynosi 8.51 m.
Piąte miejsce w rywalizacji na 400 m przez płotki zajęła z kolei Izabella Smolińska - ze swoim drugim czasem w całej karierze (55.89 s). Ona też walczy o przepustkę na mistrzostwa Europy.
Kluczowe dla reprezentantów Polski będą mistrzostwa kraju, które od 24 do 26 lipca odbędą się w Białymstoku. Będą to jednocześnie ostatnie zawody, w których można zdobywać minimum.












