Polska mistrzyni Europy zamknięta w połowie dystansu. Atak, na który nie było odpowiedzi
Dla halowej mistrzyni Europy na 800 metrów Anny Wielgosz rywalizacja w Mars Meeting w Marsylii, zawodach z kalendarza World Athletics, mógł być nawet atakiem na rekord życiowy. Na pierwszym okrążeniu Polka została jednak zamknięta w tłumie rywalek, a prowadząca bieg na czas 1:58.50 Francuzka Olivia Alexandre wyraźnie uciekła całej stawce. Gdy już zeszła, zaczął się koncert Wielgosz. Polka wygrała pewnie, była znów blisko "złamania" dwóch minut. A czwarta finiszowała Weronika Lizakowska, nasza specjalistka od 1500 metrów.

Zawody w Marsylii mają rangę World Athletics Continental Tour - Bronze. Anna Wielgosz i Weronika Lizakowska nie muszą już walczyć o uzyskanie minimów na mistrzostwa świata w Tokio - obie je zdobyły. Lizakowska już podczas zeszłorocznych igrzysk olimpijskich, bijąc w Paryżu rekord Polski na 1500 metrów. A Wielgosz niecałe trzy tygodnie temu, poprawiając w Ostrawie rekord życiowy na 800 metrów (1:48.69).
Dla niej to koronny dystans, w nim się specjalizuje. Lizakowska preferuje jednak 1500 metrów, choć w drużynowych mistrzostwach Europy świetnie poradziła sobie także na 5000 metrów.
A tu obie znalazły się w stawce zawodniczek rywalizujących na dystansie dwóch okrążeń. I był to ich pierwszy występ od dwóch tygodni i rywalizacji w Madrycie.
Świetny występ Polek w zawodach World Athletics w Marsylii. Akcja Anny Wielgosz po zwycięstwo
Anna Wielgosz, halowa mistrzyni Europy sprzed czterech miesięcy z Apeldoorn, mogła pokusić się dziś o pobicie tego rekordu z Ostrawy. Prowadząca bieg Francuzka Olivia Alexandre poprowadziła stawkę bardzo szybko, 400 metrów pokonała w nieco ponad 58 sekund. Tyle że za nią powstała kilkumetrowa dziura. Wielgosz może i miała chęć tak szybkiej rywalizacji, ale na początku została na końcu stawki, podobnie jak i Lizakowska. I nie mogła się przesunąć, a nie chciała biec trzecim torem.
Na dodatek z biegu wycofała się Marokanka Assia Raziki, chyba jedyna mogąca z nią rywalizować.

Polka pobiegła więc taktycznie, na 300 metrów przed metą mocno przyspieszyła, zaczęła momentalnie wyprzedzać kolejne rywalki. I na 200 metrów przed kreską była już pierwsza. Powiększała przewagę, żadna z rywalek nie potrafiła jej zagrozić. Aż szkoda, że dziewięciu setnych zabrakło do "złamania" bariery dwóch minut, tak cennej w podobnych biegach.
Wielgosz wygrała w czasie 2:00.08, druga Charlotte Pizzo z Francji straciła do niej ponad pół sekundy (2:00.67). Lizakowska finiszowała czwarta, przesunęła się z siódmej pozycji - jej 2:02.21 to wynik bliski rekordu życiowego z tego już sezonu (2:02.10 w Chorzowie 23 maja).







![Noskova mistrzynią Wimbledonu. Muchova wróciła z dalekiej podróży, ale to nie wystarczyło. Skrót meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1C5IPFYM7533-C401.webp)



