Polki ze łzami w oczach. "Karamba". Babiarz oficjalnie ogłosił
Polska sztafeta mieszana 4x400 metrów przeżyła prawdziwy rollercoaster w trakcie halowych mistrzostw świata w Toruniu. Tuż po biegu u Anny Gryc i Justyny Święty-Ersetic pojawiły się łzy, ale także nadzieja na dyskwalifikację jednej z reprezentacji. Dobrą nowinę kibicom ogłosili Przemysław Babiarz i Sebastian Chmara, którzy komentują zawody na antenie TVP Sport.

Sztafeta mieszana 4x400 metrów to konkurencja, w której zakochali się polscy kibice w trakcie letnich igrzysk olimpijskich w Tokio. Wówczas nasza reprezentacja sięgnęła po złoto.
Łzy Polek na mecie, a potem nerwowe oczekiwanie
Konkurencja znalazła się w programie halowych mistrzostw świata 2026, które odbywają się w Toruniu. Reprezentacja Polski w składzie Kajetan Duszyński, Anna Gryc, Marcin Karolewski i Justyna Święty-Ersetic liczyła na medal. Tymczasem na przestrzeni 1600 metrów lepsze okazały się sztafety z Belgii, Hiszpanii i Jamajki.
Było strasznie ciasno. Jamajka zrobiła straszne zamieszanie na mojej zmianie. Ustawiła się źle, później się przepychała. Karamba tam była. Trzeba obejrzeć na powtórkach
Łzy w oczach miała także Święty-Ersetic, która mówiła o ogromnym niedosycie. - Jesteś u siebie, widzisz kibiców i chcesz. Chciałam dla siebie i tych kibiców wywalczyć medal - przyznała początkowo.
Chwilę później okazało się, że został złożony protest ze względu na zachowanie Jamajki. - To byłoby coś wspaniałego, ale szkoda, że nie zadziało się to na płycie, bo to są zupełnie inne emocje. Teraz jesteśmy w niepewności i czekamy - dodała.
Najpierw łzy, a potem świetna nowina. Babiarz ogłosił Polakom
Aleksander Dzięciołowski zakończył rozmowę z Polką, minęło kilka minut i dobrą nowinę ogłosili Przemysław Babiarz i Sebastian Chmara, którzy komentują zawody. - Protest został złożony i uwzględniony. Polska będzie miała medal - ogłosił kibicom Babiarz.
Prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki dodał: - Jest pierwszy brąz. Wielkie gratulacje dla reprezentacji. Tak jak powiedziała Justyna, zabrano im trochę show. Od czegoś zaczynamy nasze mistrzostwa - powiedział Chmara.
Halowe mistrzostwa świata potrwają do niedzieli (22 marca).













