Polka otrzymała nieprzyzwoitą propozycję. Wielkie pieniądze na wyciągnięcie ręki
Kryscina Cimanouska zaskoczyła polskie środowisko sportowe. W mediach społecznościowych reprezentantka naszego kraju ujawniła, że miała otrzymać ofertę udziału w Enhanced Games. Szokujące jest to, że już za samą partycypację w kontrowersyjnej imprezie lekkoatletka miałaby zainkasować niemałe pieniądze. 29-latka publicznie ogłosiła swoją decyzję.

Kryscina Cimanouska to jedna z najbardziej rozpoznawalnych lekkoatletek reprezentujących Polskę na arenie międzynarodowej. Białorusinka, która od 2023 roku startuje w biało-czerwonych barwach, od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję w świecie sportu. Sportsmenka dba również o bliski kontakt z kibicami, dlatego też aktywnie działa w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się nowinkami z życia prywatnego i zawodowego. Najnowszym wpisem w sieci 29-latka wywołała ogromne poruszenie.
Zaprosili Kryscinę Cimanouską na Enhanced Games. Tak zareagowała
Cimanouska na swoim profilu na Instagramie ogłosiła, że została zaproszona do udziału w Enhanced Games. To nowa inicjatywa sportowa, która od początku wzbudza ogromne emocje i sprzeciw środowiska sportowego, głównie dlatego, że dopuszcza stosowanie dopingu. Organizatorzy próbują przyciągnąć zawodników wysokimi nagrodami finansowymi. W programie zawodów znalazły się takie dyscypliny jak pływanie, lekkoatletyka czy podnoszenie ciężarów, a pula nagród w każdej z nich ma wynosić nawet 500 tysięcy dolarów. Zwycięzcy mogą zgarnąć połowę tej kwoty, a dodatkowo przewidziano milion dolarów premii za ustanowienie nieoficjalnego rekordu świata.
Jak się okazuje, pieniądze mają być także zachętą już za sam start. Cimanouska ujawniła, że zaproponowano jej aż 100 tysięcy dolarów za udział w zawodach. Mimo tak dużej kwoty, zawodniczka nie miała wątpliwości i zdecydowanie odrzuciła ofertę. Podkreśliła, że choć istnieje możliwość zarobienia jeszcze większych pieniędzy, nawet sięgających miliona dolarów, nie jest to droga, którą chce podążać.
"Zaoferowano mi 100 tysięcy dolarów za występ w zawodach z legalnym dopingiem. Odmówiłam. Tak, można tam zarobić jeszcze więcej pieniędzy - nawet milion dolarów za rekord świata. Ale dla mnie sport to nie tylko wynik. To jest droga, dyscyplina i uczciwość. Jestem zawodowym sportowcem od 15 lat. Starty olimpijskie i międzynarodowe - znam cenę czystego sportu. A teraz, gdy uruchamiam moją szkołę biegania, jedna rzecz jest dla mnie ważna: żeby zbudować ją na uczciwym sporcie. Żadnych skrótów. Bez dopingu. Nie ma miejsca na kompromis w stosunku do samej siebie" - ogłosiła.











