Polka narzuciła tempo, tak Femke Bol debiutowała na 800 metrów. Padł rekord kraju
Pierwszy szok w lekkoatletycznym świecie nastąpił późną jesienią, gdy Femke Bol oznajmiła, że nie będzie już biegać na dystansie 400 metrów czy 400 metrów przez płotki. Uznała, że czas na nowe wyzwanie - i dystans dwa razy dłuższy. Debiut nastąpił dziś w Metz, prowadziła ją nasza Anna Gryc, która półtorej godziny wcześniej... ustanowiła "życiówkę" na 400 metrów. Polka pobiegła znakomicie, a Bol dopełniła dzieła. Jako pierwsza Holenderka w historii "złamała" granicę dwóch minut. I to wyraźnie.

Podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu świat elektryzował się rywalizacją Femke Bol i Sydney McLaughlin-Levrone na 400 m przez płotki. Obie biegały poniżej 51 sekund, Holenderka chciała pokazać Amerykance, że stać ją na równą rywalizację. I przesadziła za mordercze tempo w pierwszej części dystansu, resztkami sił uratowała brązowy medal. A Sydney poprawiła rekord świata.
Rok temu Amerykanka uznała, że potrzebuje nowych wyzwań - i zamieniła dystans płotkarski na dystansie jednego okrążenia na płaski. Finał tego znamy - cudowny bieg po złoto mistrzostw świata w Tokio, drugi czas w historii dystansu. A w tym roku kibice jej nie zobaczą na bieżni - zdecydowała się na przerwę macierzyńską.
Femke Bol, z rocznym opóźnieniem względem Sydney, też zdecydowała, że czas coś zmienić. I porzuciła dystans 400 metrów na rzecz 800, którego nigdy nie biegała. Debiut przypadł na niedzielę 8 lutego - wybrała ku temu mityng w Metz.
Debiut Femke Bol na dystansie 800 metrów. I rekord Holandii z ogromnym okładem
W stawce było tylko sześć zawodniczek, w tym prowadząca bieg Anna Gryc. Polka pojawiła się na bieżni już półtorej godziny wcześniej, na dystansie 400 metrów uzyskała czas 52.19 s - to jej nowy rekord w hali. Tylko sześć rodaczek biegało pod dachem szybciej, z Natalią Bukowiecką, Anną Kiełbasińską czy Justyną Święty-Ersetic na czele. A to pokazuje, że Gryc jest poważną kandydatką do występów w sztafecie w HMŚ.

Niedługo później Polka znów biegła, ale nieco dłuższy dystans - zeszła bowiem z toru po 500 metrach. To ona prowadziła Holenderkę, zielone diody wokół bieżni wskazywały cel: 1:57.80. Gryc po 200 metrach miała czas 26.99 s, po 400 - 56.66 s. A Femke była tuż za nią.
Gdy Gryc zeszła już z toru, zielone światełka zaczęły trochę Holenderce uciekać. A nawet nieco zbliżyły się dwie Szwajcarki, które znajdywały się za nią. Femke wszystko miała jednak pod swoją kontrolą, choć nie siliła się już na żaden efektowny finisz. Wygrała w czasie 1:59.07 - to wynik lepszy od halowego rekordu Polski Joanny Jóźwik. Została pierwszą zawodniczką Niderlandów, która "złamała" w hali dwie minuty.
A przy okazji dwie Szwajcarki też ustanowiły nowe życiówki: Valentina Rosamilia 1:59.90, a Lore Hoffman - 1:59.91.







![O której dzisiaj skoki narciarskie w Lahti? Gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MFFT23KNHKEBB-C401.webp)

![Athletic Bilbao - FC Barcelona. Gdzie i o której obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MG36NL2LR5EKP-C401.webp)



