Dwa lata temu polscy lekkoatleci przywieźli z mistrzostw Europy do lat 18 osiem medali, trzy z nich były złote. W sobotę wieczorem mieliśmy już trzy, ale tego złotego brakowało. Kinga Jackowska wywalczyła w pchnięciu kulą srebro, później było także srebro Dawida Barańskiego w skoku wzwyż, wreszcie w wieczornej sesji brąz Zofii Pasierbek na 400 metrów, okupiony omdleniem na mecie.
Największą polską nadzieją na tytuł był z pewnością konkurs kulomiotów - tam faworytem był Adrian Dral. Wcześniej jednak startowali jeszcze sprinterzy. W tym rewelacyjny 17-latek ze Słupska, podopieczny Mateusza Diaka, który w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży wywalczył złoto na obu najkrótszych dystansach. W Rieti zdecydował się jednak tylko na występ na 200 metrów.
W eliminacjach Pytlik dość spokojnie wygrał swoją serię - z czasem 21.19 s. W półfinale trafił do tej - co okazało się później - zdecydowanie najszybszej. I zajął w niej trzecie miejsce, co miało duże znaczenie. Polak uzyskał czas 20.99 s, to jego rekord życiowy i jeden z najlepszych polskich wyników w tej kategorii wiekowej. Szybsi byli: Niemiec Timur Ilik (20.86 s) i Brytyjczyk Bronson Hearn-Smith (20.89 s).
Mistrzostwa Europy U-18 w Rieti. Bartosz Pytlik w finale 200 metrów
Z każdego z tych dwóch biegów kwalifikację uzyskiwało dwóch pierwszych, stawkę uzupełniało dwóch z najlepszymi czasami. Tu znalazł się właśnie Pytlik, ale mógł brać udział w losowaniu wyłącznie pierwszego lub drugiego toru. Trafił lepiej, na ten drugi. Co jednak dla bardzo wysokiego zawodnika jest sporą uciążliwością.
I to było widać w chwili, w której zawodnicy wychodzili na prostą. Pytlika wręcz wyrzucało na zewnątrz, dał jednak radę utrzymać się między liniami. A później biegł już po medal. Wszystkim uciekł Hearn-Smith, później cała ława walczyła o pozostałe medale. Poza podium został Niemiec Ilik, który tak świetnie biegł przecież kilka godzin wcześniej. Pytlik walczył całym ciałem, rzucił się jeszcze na linię mety. Może ukradł jakąś setną czy dwie, ale przewagę miał większą.

Polak uzyskał czas 21.01 s - zajął drugie miejsce. Wygrał Brytyjczyk (20.70 s), poprawił rekord mistrzostw Europy. A brąz dla Hiszpana Ikera Piñeiry - jego 21.08 s to nowy rekord kraju.
Ilik został zaś z niczym, przybiegł do mety o dwie setne za Hiszpanem.
Polska ma więc już w Rieti cztery medale - trzy srebrne i jeden brązowy,














