Reklama

Reklama

Po dziewięciu latach czeska dyskobolka odebrała medal olimpijski

Czeska dyskobolka Vera Pospisilova-Cechlova odebrała w czwartek brązowy medal igrzysk olimpijskich w Atenach. Dziewięć lat temu zajęła czwarte miejsce, ale w grudniu ubiegłego roku zdyskwalifikowano trzecią wówczas Białorusinkę Irinę Jaczenko.

- Będę dziś z nim spać! Nie wiem, czy zawieszę na szyi, ale na nocnej szafce położę na pewno. To ogromna satysfakcja, uczucie nie do opisania, bo przecież zawsze moim największym marzeniem było wywalczenie medalu olimpijskiego - powiedziała zawodniczka dziennikarzom, trzymając w ręku upragnioną nagrodę, którą odebrała podczas uroczystości w Pradze.

Reklama

34-letnia Czeszka, która wytatuowała sobie na ręku olimpijskie koła, przepłakała z radości większą część ceremonii. Silne emocje spotęgował fakt, że po tym sezonie zamierza zakończyć karierę.

- To przyszło w idealnym momencie. Wspaniale, że po tych wszystkich trudach mogę pożegnać się ze sportem mając medal olimpijski - cieszyła się Pospisilova-Cechlova.

Jak zapewniła, na dalszy plan zeszły zmartwienia związane z brakiem minimum potrzebnym do kwalifikacji na rozpoczynające się w przyszłym tygodniu mistrzostwa świata w Moskwie.

- Oczywiście przykro mi, że po raz pierwszy od tylu lat nie pojadę na MŚ, ale w tej chwili najważniejsze są te pozytywne emocje związane z brązem igrzysk. Pamiętam jednak moment ogłoszenia oficjalnych wyników rywalizacji w Atenach, kiedy przegrałam z Jaczenko o dziewięć centymetrów. Byłam tuż za podium i tego rozczarowania nie zapomnę nigdy, zabiorę je ze sobą do grobu - przyznała.

Stosowanie dopingu przez Białorusinkę wyszło na jaw dopiero w ubiegłym roku. Wówczas ponownie przebadano próbki krwi pobrane w 2004 roku i MKOl pozbawił medali czworo sportowców.

Oprócz medalu, Pospisilova-Cechlova otrzymała także od czeskiej federacji 300 tysięcy koron (ok. 50 tys. zł) - tyle, ile przyznano jej rodakom za zdobycie trzeciego miejsca w tamtych igrzyskach.

- Jestem już na takim etapie życia, że pieniądze nie są dla mnie najważniejsze, choć na pewno się przydadzą. Wybudowałam już dom, mam czym jeździć, mam psa i chciałabym już tylko przekazywać innym swoje doświadczenie. Mam nadzieję, że w jakiś sposób nadal będę związana ze sportem - podkreśliła.

Konkurs rzutu dyskiem w Atenach wygrała Rosjanka Natalia Sadowa, natomiast srebro wywalczyła reprezentantka gospodarzy Anastasia Kelesidu.

Dowiedz się więcej na temat: lekkoatleta | letnie igrzyska | doping w sporcie | rzut dyskiem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje