W sobotę o 5:30 czasu polskiego na Jawaharlal Nehru Stadium w New Delhi w rozpoczęły się 12. paralekkoatletyczne mistrzostwa świata. Reprezentacja Polski liczy 29 zawodników i dwóch przewodników. Łącznie rozdanych zostanie 186 kompletów medali (101 w konkurencjach męskich, 84 w żeńskich i jeden w konkurencji mieszanej).
- Medaliści z Paryża zapowiadają walkę o kolejne igrzyska, więc w tym roku też są w formie i myślę, że wciąż możemy na nich liczyć. Jesteśmy też bardzo mocni w klasie T72, czyli we frame runningu na 100 i 400 m; to powinny być nasze duże szanse. Tradycyjnie też rzuty, w których parę medali powinno być. W skokach stary lis, Maciek Lepiato, wciąż jest w swojej klasie jedynką na listach światowych. Bardzo liczę na to, że biegi się ruszą, mamy tam parę dziewczyn biegających od 100 do 400 metrów i jak się postarają, to mogą być fajne wyniki - mówił pod koniec sierpnia.
Sukces Żodzik na mistrzostwach świata w Tokio. Świątek musiała zareagować
Reprezentacja Polski ma już mistrza i wicemistrzynię paralimpijskich MŚ. Walka w Indiach
"Biało-Czerwoni" mają już pierwsze dwa krążki mimo tak wczesnego etapu czempionatu. Pierwszy - i to od razu złoty - zdobył Artur Krzyżek na 100 metrów T71 (frame running). Osiągnął czas 21.19 (ma rekord życiowy 20.19). Drugie miejsce zajął Vinicius Augusto Cabral z Brazylii (22.43), a trzecie Grek Ioannis Avramidis (25.25).
Niebawem ta sama konkurencja przyniosła kolejny krążek - Miriam Dominikowska zdobyła brąz, uzyskała "życiówkę" - 23.56. Mistrzostwo dla Thekry Alkaabi (Zjednoczone Emiraty Arabskie) z rekordem świata 19.89, a srebro dla Belli Morkus (Litwa, 21.53).
Natalia Bukowiecka nie wróciła do Polski. Tam wybrała się po mistrzostwach
Białoruska gwiazda uciekła do Polski. Dramatyczna relacja, wszystko przez film









