Reklama

Reklama

Piękny gest Marii Andrejczyk

Maria Andrejczyk w ostatnich dniach jest na ustach wszystkich kibiców w naszym kraju, dzięki fantastycznej postawie w Splicie, która zaowocowała fenomenalnym rekordem Polski w rzucie oszczepem i jednym z najlepszych wyników w historii tej dyscypliny. Oszczepniczka pokazała jednak, że jest nie tylko świetnym sportowcem, ale i człowiekiem o wielkim sercu.

Podczas Pucharu Europy w rzutach w Splicie Maria Andrejczyk pobiła własny rekord Polski w rzucie oszczepem. Nasza zawodniczka rzuciła oszczep na 71,40 m. Lekkoatletka wygrała ze sporą przewagą całe zawody. Wynik jest lepszy od jej dotychczasowego rekordu Polski o ponad cztery metry i jest jednocześnie trzecim w historii światowej lekkoatletyki. Dalej rzucały tylko Kubanka Osleidys Menéndez (71,70 m) i Czeszka Barbora Szpotakowa (72,28 m).

Jednak nie tylko wynik sportowy, ale i piękny gest naszej zawodniczki wzbudził zachwyt kibiców. Andrejczyk postanowiła sprzedać medal wywalczony w Splicie, a całą kwotę przeznaczyć na operację serca 13-miesięcznego Antoniego. Zabieg ma zostać przeprowadzony w klinice w Bostonie i wymaga wielkich nakładów finansowych.

Reklama

- Jadąc na te zawody, dobrze wiedziałam, że jadę po to, by walczyć o medal. Medal który zdobyłam chcę przeznaczyć na licytację. Ta jest dla Antosia Kuczyńskiego i na wsparcie leczenia jego chorego serduszka. Postaram się jak najszybciej skontaktować z jego rodzicami, abyśmy mogli jak najszybciej zacząć działać. Bądźcie czujni, bądźcie na łączach. Ja na pewno Was jak najszybciej poinformuję o tym, gdzie będzie ta licytacja i ten medal do zdobycia. Wierzę w moc Internetu. Wierzę, że wszyscy razem możemy pomóc Antosiowi - powiedziała w nagraniu umieszczonym na swoim profilu na Facebooku Andrejczyk.

KK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje