Reklama

Reklama

Paweł Wojciechowski z drugim wynikiem na świecie

Paweł Wojciechowski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) wynikiem 5,76 wygrał konkurs skoku o tyczce w mityngu w Orleanie. To drugi rezultat na świecie pod dachem w zimowym sezonie, lepszy o 1 cm od minimum PZLA na 15. halowe mistrzostwa globu w Sopocie (7-9 marca).

Dla mistrza świata z Daegu z 2011 roku był to drugi występ od 9 września 2012 roku kiedy to zwyciężył w memoriale Tadeusza Ślusarskiego w Otwocku. W grudniu 2011 roku doznał urazu kości jarzmowej. Kolejna kontuzja odniesiona w lecie 2012 roku spowodowała, że sezon olimpijski bydgoszczanin miał nieudany. W minionym roku nie wystartował w żadnych zawodach.

Reklama

Rywalizację w Orleanie rozpoczął dość nerwowo i dopiero za trzecim razem pokonał wysokość 5,45. Kolejne wyzwania poszły mu już dużo łatwiej. 5,64 zaliczył w pierwszym skoku, natomiast 5,76 w drugim podejściu. Potem atakował poprzeczkę na 5,88, a po dwóch strąceniach przeniósł próbę na 6 m.

- Czuję się wspaniale, choć fakt, że zakończyłem konkurs nieudanym skokiem, nieco psuje mi nastrój - ocenił z uśmiechem. - Wiedziałem , że jestem w dobrej dyspozycji, ale był to mój pierwszy start z pełnego rozbiegu i miałem trochę obaw, czy uda mi się połączyć wszystkie elementy techniczne. Szczególnie, że ze względu na pewne niedopatrzenia ze strony organizatorów mityngu, nie mogłem w ostatnich trzech dniach praktycznie trenować - powiedział Wojciechowski.

Jak zaznaczył, pierwszym celem na ten sezon była kwalifikacja do Sopotu na mistrzostwa świata. - Mam też gorącą nadzieję, że to nie jest moje ostatnie słowo. Obie próby na 5,88 były dość obiecujące. Muszę jeszcze na spokojnie przeanalizować te skoki, ale już teraz wiem, że jest kilka elementów technicznych do poprawienia.

Bydgoszczanin, który w czerwcu skończy 25 lat, podbudowany jest postawą kibiców. - Dziękuję wszystkim co we mnie wierzyli, a szczególnie tym, którzy mnie w tych ostatnich kilkunastu miesiącach wspierali i nie pozwalali na chwile słabości. Obiecuję, że to jeszcze nie jest to, na co mnie dzięki wam stać - podkreślił.

Najlepszy wynik w halowym sezonie 2013/2014 - 5,93 - uzyskał 21 grudnia Francuz Renaud Lavillenie. Mistrz olimpijski z Londynu (2012), srebrny medalista mistrzostw świata z Moskwy (2013) i dwukrotny mistrz Starego Kontynentu (2010, 2012) sukcesy odnosił również w hali. W dorobku ma tytuły mistrza globu ze Stambułu (2012) oraz Europy (2009, 2011 i 2013). Organizatorzy mityngu Pedro's Cup (31 stycznia) potwierdzili, że Lavillenie przyjedzie do Bydgoszczy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje