Reklama

Reklama

Patrycja Bereznowska ośmieszyła PZLA. Związek odpowiada

Dziś ruszyły mistrzostwa świata w biegu 24-godzinnym. We francuskim Albi Polskę reprezentuje 13 zawodników, w tym Patrycja Bereznowska, która broni mistrzowskiego tytułu. Aktualna mistrzyni świata wrzuciła do sieci zdjęcie skromnego stroju kadrowego przesłanego przez PZLA. Na tle innych reprezentacji w tym aspekcie wypadamy co najmniej blado. Do sprawy w rozmowie z Interią odniósł się Sebastian Chmara - wiceprezes PZLA ds. marketingowych. - Sprawa została wyjaśniona i załatwiona - zapewnił.

Nie pierwszy raz sportowcy zmagają się z niewytłumaczalnymi racjonalnie ruchami ze strony Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Po macoszemu traktowane są przede wszystkim dyscypliny, które nie zaliczają się do grona olimpijskich.

Reklama

W czwartek Patrycja Bereznowska opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie stroju reprezentacyjnego, który otrzymała z okazji mistrzostw świata w biegu 24-godzinnym. Ten na tle innych reprezentacji wygląda bardzo ubogo. W skład "wyprawki" weszła koszulka z krótkim i długim rękawem, bardzo krótkie spodenki oraz czapeczka.

"Odebrałam dzisiaj oficjalny strój reprezentacji (...). Pozostawię to bez komentarza" - napisała Patrycja Bereznowska w mediach społecznościowych.

Natychmiast obserwujący biegaczkę internauci porównali zaprezentowany przez utytułowaną zawodniczkę strój do tych, którymi w sieci pochwalili się zawodnicy z zagranicy.

Warto dodać, że Patrycja Bereznowska wielokrotnie udowadniała swoimi wynikami, że trudno dorównać jej w podobnych konkurencjach. Biegaczka ma w swojej kolekcji złoto mistrzostw świata i mistrzostw Europy oraz dwa srebrne medale mistrzostw Starego Kontynentu. W tym roku wygrała Badwater - ultramaraton w Dolinie Śmierci.

Na zawodach trwających przecież pełną dobę, sportowiec zmienia odzież. Chociaż Bereznowska jest przyzwyczajona do podobnych ruchów ze strony Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, dzieląc się zdjęciem przesłanej odzieży zwróciła uwagę na traktowanie sportowców przez związkowców. Tym sposobem w mediach wywołała burzę, do której włączyli się sympatycy biegania.

Stanowisko w tej sprawie specjalnie dla Interii zajął Sebastian Chmara - wiceprezes PZLA ds. marketingowych.

- Choć załatwianie sprzętu dla zawodników nie leży w mojej kompetencji, zadzwoniłem do Patrycji i w przyjacielskiej rozmowie, rozwiązaliśmy problem. Podałem jej swój numer telefonu i jestem do dyspozycji Patrycji w kolejnych sprawach i w przyszłości będę osobiście pilnował załatwienia dla niej sprzętu na tyle, na ile moje kompetencje wystarczą. Patrycja poinformowała mnie o specyfice dyscypliny i o tym, że sprzęt musi być jej przekazany wcześniej, by mogła go przetestować. Dowiedziałem się też, jaki rodzaj sprzętu jest potrzebny. Nikt przecież nie założy niesprawdzonego stroju, szczególnie w tak ciężkiej konkurencji, jaką jest bieg 24-godzinny, bo to mogłoby powodować obtarcia i inne niedogodności na trasie. Teraz już nie było czasu na reakcję, ale przed kolejnymi zawodami Patrycja otrzyma właściwy sprzęt z odpowiednim wyprzedzeniem - mówi Chmara.

- Rozmawiałem już z przedstawicielem firmy 4f, która zabezpiecza nam stroje i mam deklarację, że przygotują coś, co będzie odpowiadało biegom 24-godzinnym - dodał jeszcze przedstawiciel PZLA.

Zawodnicy wyruszyli na trasę mistrzostw świata w sobotę o godzinie 10:00. Na starcie stanęło 45 przedstawicieli różnych narodowości - 210 mężczyzn i 153 kobiety.

AB, MB


Dowiedz się więcej na temat: Patrycja Bereznowska | ultramaraton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje